Pułapki zaangażowania

Zbliża się Warszawska Jesień. „Będziemy chcieli przedstawić muzykę – mówią organizatorzy – która nie jest jedynie skupiona na sobie, lecz która otwiera się na otaczający świat, komentuje go, pragnie go zmieniać. Chodzi o rzeczywistość wokół nas i o postawy kompozytorów, którzy zabierają głos w sprawach społecznych, politycznych, dotyczących współczesnej cywilizacji i kultury”.

Muzyka zaangażowana w rzeczywistość. Cóż, z tym zaangażowaniem kompozytorzy mają czasem problemy (krytycy zresztą też). Nie tylko wtedy, gdy wikłają się w kompromitujące alianse, jak Hans Werner Henze, który popierał Castro. Miewam wrażenie, że artyści zbyt często angażują się niepotrzebnie w różne podejrzane projekty, co ma źródło nie w złych intencjach, lecz w kiepskiej orientacji politycznej.

Czytam np. o operze Johna Adamsa Nixon w Chinach. Alex Ross jakoś dziwnie pisze o niej w swej popularnej książce Reszta jest hałasem, jakby Adams, podjąwszy taki temat przecież w kilkanaście lat po fakcie, niezupełnie zrozumiał, po co Nixon zjawił się w 1972 w Państwie Środka. Więcej, Alex Ross również wydaje się tego nie pojmować.

Prezydent Nixon pochodził z Kalifornii, w swoim myśleniu politycznym brał pod uwagę Pacyfik i zaoceanicznego sąsiada Ameryki – Chiny. Dlatego niedługo po elekcji, w roku 1969, rozpoczął zabiegi dyplomatyczne w tamtym kierunku, by zainicjować zbliżenie. Doprowadziły one do wizyty w Chinach (1972), która umożliwiła administracji Nixona zakończenie zimnej wojny na Dalekim Wschodzie, zręczne wycofanie się z Wietnamu i odprężenie z Sowietami.

John Adams wziął sobie więc za temat wydarzenie przełomowe, wielkie osiągnięcie polityki amerykańskiej, fakt polityczny, który przyniósł obywatelom USA i reszcie świata same korzyści. Tymczasem w opisie Rossa opera Adamsa to jakieś dziwaczne kpiny, jakiś taniec masek. No cóż, trzeba by ten utwór zobaczyć na scenie. Muzyka Adamsa zostanie wprawdzie niedługo zaprezentowana w Krakowie na Sacrum Profanum, niestety będą to inne utwory.

Tytuł tego wpisu zapożyczyłem z książki Marii Hirszowicz, której lekturę skądinąd polecam.

Advertisements

Dodaj komentarz

Filed under muzyka współczesna

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s