Literatura 3D

Pewien głośny nurt współczesnej literatury polskiej przyzwyczaja nas do stylistycznej przesady, do nadmiaru środków. Lekko potrąconej struny nie potrafimy już rzekomo usłyszeć, nasze ucho oczekuje walenia w bęben. Jak ironia, to w co drugim zdaniu, jak groteska to przeholowana, jak intertekstualność, to na każdej stronie, jak wulgaryzmy, to do przesytu. Estetyka ta przytłacza środkami, zdaje się być adresowana do odbiorców o skórze hipopotama, wali ich po głowie w przekonaniu, że inaczej nie zauważą, nie zrozumieją. Jest w tym podobna do kinowej techniki trójwymiarowej, której triki obrazowe i dźwiękowe wykorzystywane bywają bez umiaru dla wywołania wrażenia i tylko w tym celu. Owo rokoko w środkach oddziaływania właściwe jest epokom schyłkowym czy przejściowym, stylom manierystycznym, które nie znają cnoty roztropnego umiaru. Odpowiada także epokom niepewnym swych racji, zagubionym i skarlałym. W stylistycznym nadmiarze ukrywa się bowiem miałkość myśli, pustka duchowa, lęk.

Advertisements

Dodaj komentarz

Filed under literatura polska

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s