Monthly Archives: Styczeń 2012

Rok Cage’a

Wczoraj, koncertem Magdy Mayas na fortepianie preparowanym, zainaugurowano Rok Johna Cage’a w Lublinie, koordynowany przez Ośrodek Rozdroża. Wspaniały to pomysł w stulecie urodzin kompozytora.
Magda Mayas, pianistka z Niemiec, zagrała dwie obszerne improwizacje. W pierwszej pokazała sympatyczny katalog możliwości preparowania fortepianu, jednocześnie wyraźnie podporządkowując tworzoną muzykę środkom, jakich używa. A grała niemal wyłącznie wewnątrz instrumentu, pochylona nad nim jak nad kramem z różnościami, sporadycznie używając klawiatury, za to z wykorzystaniem całego arsenału przedmiotów zgromadzonych w pudle fortepianu, jakichś blach i blaszek, śrub i kamyków, uszczelek i żyłek, którymi uprzednio podwiązała struny. Wyczuwalnej myśli muzycznej nie zdołałem w tym wychwycić, od strony brzmieniowej było jednak ciekawie, choć spodziewałem się większego bogactwa.


Drugi utwór rozpoczął się ekscytująco. Artystce udało się zbudować napięcie, wkrótce jednak pożegnała się z tym, co stworzyła, zwróciwszy ku innym środkom. Za ich pomocą znów powołała do życia jakąś formę, by ją unicestwić, biorąc do ręki kolejny rekwizyt. O ile pierwsza improwizacja mogła być odebrana jako popis technik gry i perspektyw dźwiękowych fortepianu preparowanego, druga stała się pokazem ograniczeń takiego sposobu traktowania instrumentu.

W ramach Roku Cage’a będą gościć w Lublinie Pauline Oliveros i Meredith Monk. W Polsce, gdzie muzyka amerykańska kojarzy się niemal wyłącznie z minimalizmem (patrz: triumfalny pochód Steve’a Reicha przez kraj nad Wisłą), warto byłoby zaprezentować szersze spektrum utworów samego Johna Cage’a, które wbrew pozorom nie są dobrze znane.
Strona Roku Cage’a http://www.johncageyear.pl

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under Cage, Lublin, muzyka współczesna

Jeszcze trzy

Trzy kolejne recenzje internetowe antologii Zemsta jest kobietą. Autor jednej z nich pisze:

Jak porządnie potrząsnąć, to ostaną się dwa teksty: „Primadonna” Marty Marchow – pogłębione psychologicznie studium zaburzonej osobowości, utrzymane w klimacie klaustrofobicznego parahorroru (czułem tu coś z klimatu „Lokatora” Polańskiego), co ciekawe – debiut literacki, i „Dziennik Julii” Grzegorza Filipa – jedyne opowiadanie, które zajmuje się autentycznym i ważnym problemem (sukces i jego wpływ na życie jednostki i jej najbliższych), a przy tym charakteryzuje autora jako wnikliwego obserwatora naszej rzeczywistości.
Całość tu

Dawid Kornaga za pomysłowośc i styl promuje trzy inne teksty. Zobacz

I jeszcze autorka blogu SŁOWEM MALOWANE. Zajrzyj

Dodaj komentarz

Filed under Grzegorz Filip, literatura polska, Wydawnictwo JanKa, Zemsta jest kobietą

Recenzje „Zemsty”

Pojawiły się omówienia antologii opowiadań Zemsta jest kobietą.

Justyna Gul na wortalu literackim granice.pl zauważa:

„W egoistycznym świecie sztuki żyje także Celina, bohaterka opowiadania Grzegorza Filipa Dziennik Julii. Artystka całe życie czekała na moment sławy, który przyszedł dopiero po narodzinach drugiego dziecka. Wówczas zdjęcia, które robiła, nagość, którą fotografowała, stały się metaforą tajemnicy ludzkiego istnienia, fizyczności łączącej wnętrze człowieka ze światem wewnętrznym. Jej sztuka była dotąd intymna, osobista – przynajmniej do momentu, kiedy dla rozgłosu nie zdecydowała się poświęcić rodziny”.

Więcej tu

Jarosław Czechowicz, na swoim blogu Krytycznym okiem, pisze tak:
„Celina z opowieści Grzegorza Filipa dokonuje zemsty artystycznej. Niezrozumienie przez krytykę i otoczenie, ciasnota życia rodzinnego i pragnienie wolności powodują, że Celina – jak Kirstin – uderza w samą siebie, sobie samej zadając największy ból”.

Więcej tu

Dodaj komentarz

Filed under Grzegorz Filip, literatura polska, Wydawnictwo JanKa, Zemsta jest kobietą