Przykra lektura

Człowiek wykończony, zmęczony życiem, osamotniony i zagubiony – taki jest autoportret Jarosława Iwaszkiewicza w dzienniku z ostatniego okresu życia, „kiedy już nic cię nie spotyka”.

Dziennik (tom III) maluje obraz skłóconego środowiska literackiego, w którym Iwaszkiewicz pełni prominentną i niewygodną zarazem rolę. Jako przewodniczący Związku Literatów funkcjonuje na szczególnych prawach, na pograniczu między władzą, która go hołubi, lecz ustawia w roli petenta i środowiskiem, które nie ma doń zaufania. Kliszko beszta go niczym uczniaka, a Motyka roztacza przed nim perspektywy „rozsądnego socjalizmu”. Iwaszkiewicz zostaje sam, osaczony przez politykę, której nie umie prowadzić, potrafi się tylko żalić na rzeczywiste lub urojone intrygi otoczenia. W Paryżu „antypatyczny, fanatyczny” Konstanty Jeleński, a w kraju „idiota Parandowski”, „fałszywy Andrzejewski”, „głupi Hertz” i Dąbrowska – masonka. Znikąd pomocy.

Czyta się ten dziennik z przykrością nie tylko z powodu rodzącej się przy lekturze niechęci do autora-konformisty. Obcujemy bowiem z człowiekiem przeżywającym utratę oparcia wśród bliskich. Nikomu nie można wierzyć, wszyscy naciągają go na pieniądze. Iwaszkiewicz kreśli obraz najbliższego otoczenia, które się obawia, że „stary zaraz umrze”, a oni nie zdążą go wykorzystać. Wprawdzie „zawsze zostaje Hania”, żona pisarza, ale ona „ma ćwieki na punkcie religii” i „w najpoważniejszej, najserdeczniejszej rozmowie, w momencie, kiedy powiadam sobie: no przecież to jest jedyny człowiek, jakiego mam, zjawiają się te maniakalne historie i wszystko leży”. Natomiast jego męskie przyjaźnie zwichnięte są przez zauroczenia homoseksualne, a swych partnerów pisarz oskarża o fałsz, obcość i wyrachowanie.

Przykrość lektury wywołana zostaje również za sprawą refleksji Iwaszkiewicza o własnej twórczości. Obcujemy z człowiekiem mającym świadomość, że doszedł do ściany, bo intelektualnie nie dorasta do rozmiarów swojego talentu, a zarazem dostrzega tragizm owej „dysharmonii intelektu i instynktu twórczego”. Dlatego wyznaje: „I na pytanie najważniejsze, dlaczego piszę, nie mogę dać odpowiedzi”, albo: „Nie odnajduję żadnej myśli filozoficznej w mojej twórczości”. Pisarz, któremu wszyscy zazdroszczą pozycji, niekwestionowanej wielkości dzieł, otoczony jest przez pustkę.

Jasne punkty pojawiają się w owym tomie jedynie w rzadkich chwilach zachwycenia pejzażem Włoch czy Kuklówki oraz we wspomnieniach przedwojennych uczuć i ekscytacji. Książka ta nie jest zajmującym komentarzem do życia literackiego czy społecznego w Polsce lat 60. i 70. ani frapującym sprawozdaniem z lektur. Jest świadectwem egzystencjalistycznego rozczarowania życiem i oczekiwania na śmierć, dokumentem istnienia skierowanego w przeszłość, pamiętnikiem myśli gorzkiej, egoistycznej, konterfektem mało ciekawej osobowości.

Advertisements

4 komentarze

Filed under literatura polska

4 responses to “Przykra lektura

  1. beata maj

    „konterfektem mało ciekawej osobowości ” – a tak się znakomicie zapowiadało. Na studiach przeżywałam krótką fascynację poezją „tegoż”, potem zachwyt ulatywał tym szybciej, im więcej rzeczy prywatnych wychodziło na światło dzienne. Tego się nie da niestety oddzielić, zawsze jakoś uwiera taka świadomość, kim „tenże” był. tak samo bez histerii żegnałam Szymborską. Ech życie.

    • Opowiadania Iwaszkiewicza pozostaną pośród arcydzieł, niektóre wiersze może także.
      Szymborska zaś ceniona będzie dopóty, dopóki jedną z najwyżej cenionych wartości w polskiej literaturze pozostawać będzie ironia. Kiedy to się skończy, gwiazda Szymborskiej przeminie.

  2. Adalbertus Grodsky

    Zagmatwany los, wplątanie w życie z Partią, ale postać ciekawa, nietuzinkowa.

    “konterfektem mało ciekawej osobowości ” – ciekawe dlaczego tak napisałeś? Czy tylko miałeś Grzegorzu przed oczyma starość tego pisarza?

    • Dziennik przedstawia Iwaszkiewicza nie takim, jakim był naprawdę, lecz takim, jaki wyszedł autorowi. A wyszła mu kreacja nieciekawa: człowiek nierozumiejący otoczenia, zawistny w stosunku do innych pisarzy, źle nastawiony do najbliższych.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s