Pierwsze reakcje

„Propozycja Grzegorza Filipa nie podsuwa rozwiązań oczywistych, podobnie jak równanie pomiędzy Januszem a Grażyną ma wiele zmiennych. Rozwój wydarzeń zaskakuje, a kierunek, w jakim zmierza akcja, wytrąca ze strefy komfortu i zmusza do uruchomienia emocji. Emocjonalna jest zresztą cała Studnia, choć nie są to uczucia, którym warto dać się ponieść…” – pisze Justyna Gul na portalu granice.pl. więcej

Czy warto zaglądać do studni? – pyta Beata Kobierowska na blogu CO WARTO CZYTAĆ?
„Nie jest to powieść spektakularna, oszałamiająca. Raczej skromna i pod względem rozmiarów, i pod względem zastosowanych środków. Ale może to tylko pozory? Może do Studni trzeba zajrzeć głębiej?”. więcej

Problematykę psychologiczną uwydatnia Katarzyna Stec (blog KSIĄŻKI NA CZASIE):
„Wiele u Grzegorza Filipa emocji tętniących gdzieś głęboko w środku i dławionych w sobie. Poznając historię bohaterów Studni, trudno stanąć jednoznacznie po stronie ojca lub córki, bo oboje mają nieco za uszami. Najbardziej uderza jednak brak dialogu między nimi, brak próby nawiązania porozumienia. Niebywały upór i gorycz towarzyszą zwłaszcza kobiecie. Co musi się stać, by pękła jej skorupa?”. więcej

Z zainteresowaniem przeczytałem refleksje Jarosława Czechowicza, który pisze na blogu:
„Studnia” Grzegorza Filipa to, co najlepsze, ukrywa dopiero w zakończeniu. Wtedy, kiedy wydaje się, że wiemy już wszystko, rozumiemy bohaterów, ogarnęliśmy ich problemy w kilku różnych wymiarach i zmierzamy pewnie ku przewidywalnemu w naszym odczuciu finałowi. To mądra książka o braku relacji i o relacjach nie tyle kalekich, co trudnych trudnością niezrozumienia tego, w jakim kierunku mają podążać. Interesujące studium alienacji i ekstrawertycznego życia w ruchu gdzieś, gdzie tego ruchu jest na tyle dużo, iż w pewnym momencie nie dostrzega się… stagnacji. Opowieść o ojcu i córce, którzy nie znaleźli czasu, by zajrzeć nawzajem w głąb siebie. Robią to zatem osobno; penetrują swoje wnętrza, z dala od siebie, z dala od wspólnej przeszłości i z przekonaniem, iż jedno nie jest już drugiemu potrzebne. więcej

cropped-img_0098.jpgDo lektury STUDNI zachęca też „Kurier Lubelski”. Jego recenzent zauważa:
Zbliżam się powoli do wieku bohatera tej książki i podczas lektury często łapałem się na myśli: czy i mnie to czeka, czy i mnie to może spotkać? Bo wbrew pozorom życie każdego z nas, z pozoru gładkie i nudne, kryje zadry, które dopiero po latach mogą dać znać o sobie i zaboleć, gdy okoliczności ku temu są sprzyjające. więcej

I jeszcze obszerna i najwnikliwsza recenzja Michała Pawła Urbaniaka na portalu ArtPapier, z której wybieram niewielki fragment:
Grzegorz Filip nie eksperymentuje zbytnio, nie kokietuje czytelnika grami językowymi, nie stawia na szokujące sceny (a i te zapewne mogłyby tu znaleźć swoje miejsce), nie miesza narracji, nie rozbudowuje też nadmiernie swoich postaci, których emocje często pozostają tu nienazwane, kryją się gdzieś między wierszami – być może właśnie dlatego Janusz, Grażyna, Irena, Oliver, Julek czy Hubert (w gruncie rzeczy tak zwyczajni, wręcz pospolici!) mają w sobie wiele życia, nie wydają się skrojeni według gotowych literackich szablonów. więcej

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under Grzegorz Filip, książki, literatura polska, nowości książkowe, powieści, premiery, Studnia, Wydawnictwo JanKa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s