Monthly Archives: Kwiecień 2014

6 Lublin Jazz Festival

Gorące przyjęcie kwartetu Ravi’ego Coltrane’a na Lublin Jazz Festival uświadomiło mi, że taki jazz – jak by go nazwać: mainstreamowy? – ma wciąż masę wielbicieli. Sam też się do nich zaliczam (choć nieortodoksyjnie), nie wiedziałem tylko, że tak nas w Lublinie dużo. Coltrane pokazał, ile można wycisnąć z postbopowego grania, jeśli biorą się do niego muzycy doświadczeni lecz nie wypaleni, a twórczy. Na mnie zrobił wrażenie podany w zawrotnym tempie i zagrany na sopranino Segment Charlie’ego Parkera, świetny temat własny Ravi’ego na ¾ Quilly’s Blade, grany na sopranie, a także Fantasm Paula Motiana i mieniący się odcieniami Spirit Fiction – oba z ostatniej płyty, brzmiącej jednak zupełnie inaczej, bowiem miał w niej udział Ralph Alessi (tp), którego w Lublinie zabrakło.
Podczas koncertu aplauz zbierał wspaniały perkusista, mniej doceniono chyba znakomitego, tynerowskiego w stylistyce, pianistę. Ravi Coltrane dysponuje znakomitym brzmieniem na tenorze, lubi schodzić w dół, by pokazać, co tam potrafi. Ten koncert to była ogromna przyjemność.
Skład: Ravi Coltrane (ts, ss), David Virelles (p), Dezron Douglas (b), Johnathan Blake (dr)

vi-lublin-jazz-festiwal-plakat_ok-190x190Dwie godziny wcześniej Adam Bałdych (v) z Piotrem Orzechowskim (p), grający utwory własne i Zbigniewa Seiferta, przyjęci zostali z pewną rezerwą, choć przedstawili muzykę piękną, inteligentną, bogatą, skomplikowaną, niestety mało zróżnicowaną co do tempa. Uśpili widownię i niewiele pomógł zagrany na koniec ekspresyjny temat Quo vadis ze słynnej płyty Seiferta Passion.

To w niedzielę, a w sobotę Satoko Fujii Orchestra Lublin, czyli gorąca dwunastka z udziałem muzyków z Polski. Satoko buduje swoje formy wyraziście i dość podobnie jedna do drugiej, dba o czytelny rozwój utworów, pamięta o kulminacjach i klarownych rozwiązaniach, improwizującym muzykom wyznacza ograniczone przestrzenie, zmuszając ich do kondensacji wypowiedzi. Słuchacz, obserwując, jak czytelnie prowadzi ona zespół, może sobie wyobrażać, jak sam by to zrobił, gdyby stał tam gdzie ona.

Lubelski festiwal rozwija się ciekawie. Dla organizatorów wielkie brawa!

Na koniec trzy sprawy:
1. Coraz bardziej podoba mi się sala koncertowa Centrum Kultury, ma w sobie coś z klubu i coś z pełnowymiarowej koncertówki. Jazzu słucha się tam bardzo dobrze.
2. Do autorów programu: Geri Allen to ona.
3. Kwestia nazwy festiwalu. Trzeba się na coś zdecydować: albo po angielsku i wtedy „festival” przez „v”, albo po polsku, lecz wówczas trzeba by tę nazwę przemodelować, bo po polsku zestawienie trzech rzeczowników w mianowniku nie znaczy nic.

Dodaj komentarz

Filed under jazz, Lublin

W wierszu Jana Polkowskiego…

…znalazłem motyw, który mógłby być dewizą moich wysiłków prozatorskich:

„Jestem jednocześnie chłopcem i starym człowiekiem.
Chłopiec mówi do mnie: posłuchaj, musisz być cierpliwy
to co chcę opowiedzieć o tobie
muszę dopiero przeżyć”.

(z wiersza Nagie buki)

1 komentarz

Filed under Grzegorz Filip, literatura polska

Z punktu A do punktu B wyrusza autor

Czym jest pisanie? Wyginaniem słów prowadzącym do deformowania intencji.

Gdyby prześledzić cały proces powstawania dowolnego akapitu – od pierwszego zapisu, nie, jeszcze wcześniej, od chwili powstania jego kształtu w umyśle autora (punkt A) do publikacji tekstu (punkt B) – okazałoby się, że te punkty dzielą lata świetlne. Ileż byłoby między nimi różnic i zmian, wzbogaceń i uproszczeń, a czasem nawet nie byłoby nic, gdy przed osiągnięciem punku B akapit został usunięty. Zmiany się zerują. Ale to szczególny przypadek, niewart uwagi.

Zmiana jest istotą procesu twórczego, zdanie wielokrotnie wygina się w myśli, a potem wije się dalej na papierze, nim osiągnie pożądany kształt. Tekst zmienia skórę, nabiera życia. Ile razy w tym czasie konwertują się znaczenia? Jak łatwo rozbujać je, wprowadzić w stan wibracji, dać się uwieść temu procesowi… I nigdy już nie wrócimy do punku A.

A potem słuchamy ze zdumieniem o rzeczach, które ktoś znalazł w naszej książce.

Dodaj komentarz

Filed under książki, sztuka pisania

„Studnia” na salonach

cropped-img_0098.jpgPół roku po premierze Studnia pojawiła się w ofercie empiku. Mowa o wersji papierowej, bo e-book był tam od dawna. Lepiej późno niż wcale, mówi przysłowie.
Na półkach książki nie będzie, można ją jednak zamówić z „darmową dostawą do salonu”.

Dodaj komentarz

Filed under Grzegorz Filip, książki, powieści, Studnia, Wydawnictwo JanKa

Rozmowa w BiblioNETce

IMG_0164Na portalu BiblioNETka, w ramach cyklu rozmowa z pisarzem, od 2 do 6 kwietnia 2014r. dyskutowaliśmy o Studni – o bohaterach powieści i miejscach, w których dzieje się akcja, o okładce książki i jej tytule, o znaczeniach motywu studni i o tym, kim jest Garbarek. Nie wszystkie pytania doczekały się odpowiedzi, bo czasami to nie ja powinienem jej udzielić, lecz lektura.

Dodaj komentarz

Filed under Grzegorz Filip, książki, literatura polska, powieści, Studnia, Wydawnictwo JanKa