Demokratom ku przestrodze

Nowy wiersz Adama Zagajewskiego obezwładnił mnie i załamał. Tak, chodzi mi o ten wiersz z radami i poradami dla polskiego rządu, o ten właśnie tekst, który poeta napisał nocą w chwili kryzysu i zamiast odłożyć na miesiąc, dwa, poleciał z nim rano do gazety. Straszny to tekst, świadectwo amoku, w który wpadli niektórzy twórcy. Czy amok może spłodzić coś wartościowego? Kto wie, czasem bywa i tak, tym razem jednak tak się nie stało. Zero wartości artystycznych, zero przekazu intelektualnego. Wyłącznie emocje i dużo niemądrych słów. Takie wiersze odkłada się głęboko i na długo, potem wyciąga, czyta z przerażeniem… i cieszy, że się tego nikomu nie pokazało.

„Znam – nie byle jakich! – marksistów, którzy w głębi ducha uważają, że kraj jest tępy, głupi i ciemny, że trzeba go trzymać za mordę i popuścić dopiero wtedy, kiedy mu się wymieni mózg. Ja jednak myślę, że mądrość i doświadczenie kraju są nieskończenie większe, niż się tym demokratom wydaje. Wszystkich naszych pisarzy czekają jeszcze rekolekcje z ojczyzną, rozpoznanie fenomenu narodu, dialog, w którym pisarz będzie stroną słuchającą i pokorną”.

Słowa Jana Błońskiego, napisane w roku 1956, skierowane do pisarzy, którzy nie wyszli ze stalinizmu zupełnie czyści, dedykuję dzisiejszym demokratom w amoku, przekonanym, że zawsze mają rację. Życzę im powrotu do rzeczywistości, poprawy zdolności poznawczych i pokory. Cytat znalazłem w tomie szkiców Romana Zimanda – „Czas normalizacji. Szkice czwarte”, wydanym przez Aneks w pięknym roku 1989.

Reklamy

4 Komentarze

Filed under literatura polska

4 responses to “Demokratom ku przestrodze

  1. tomek k

    Ja nie mam pewności, można teraz elokwentnie dowodzić słuszności obu wersji, zależy jak się spojrzy 🙂

    • Grzegorz Filip

      Czy ma rację Gabiś
      „Doprowadzając do absurdu oskarżenia formułowane przez dzisiejszą „demokratyczną opozycję”, poeta w rzeczywistości wykpiwa ich groteskową przesadę służącą masowej mobilizacji społecznej” – pisze Tomasz Gabiś, uznając, że Zagajewski wykonał tym wierszem gest niezależności.
      Myślę, że redaktor „Nowej Debaty” zabawił się kosztem Zagajewskiego, który zresztą na to zasługuje. Trudno doprowadzać do absurdu coś absurdalnego. Gabiś przywołuje jednak fałszywą analogię, co wymaga sprostowania. Wg niego, Zagajewski w latach 80. „poszukiwał dystansu wobec ujednolicających myślenie grupowych odruchów” i dziś czyni podobnie. Otóż niezupełnie.
      Kiedy Zagajewski tomem „Solidarność i samotność” (pięknie wydanym, jak na podziemne standardy) dystansował się od „Solidarności”, czynił to nie wbrew swemu środowisku, lecz wspólnie z nim, razem z jego przywódcami i innymi intelektualistami opozycji. Trzeba było zabić „Solidarność”, by wystawić okrągły stół i zaprojektować III RP. Inaczej nie dałoby się tego osiągnąć. Gdy pod koniec lat 80. czytałem eseje Zagajewskiego, aprobowałem ich wymowę, nie przypuszczając, jakie konsekwencje będą miały te idee. Wątpię, by dziś poetę było stać na gest niezależności.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s