Monthly Archives: Kwiecień 2016

Zachęta do refleksji

Pisałem tu już o Adamie Zagajewskim, który swoim wierszem zainaugurował listę twórców opozycyjnych. Za autorem Solidarności i samotności poszli inni pisarze i oto mamy powtórkę sytuacji z lat 70. – wkrótce powstanie drugi obieg, najwięksi wyemigrują, założą „Kulturę”, Radio Wolna Europa, a z Paryża i Londynu docierać zacznie do kraju głos wolnej Polski.

20160218_145919Rzecz jasna żartuję. Delikatnie mówiąc, wątpię, by można było powtórzyć tamtą historię. Wątpię przede wszystkim dlatego, że wówczas opozycyjnie nastawione elity twórcze miały rację po swojej stronie, dziś jej nie mają. Dziś Andrzej Stasiuk, który straszy budzącymi się demonami, faszyzmem, dyktaturą, zdaje się bezrefleksyjnie podążać za rozkrzyczaną grupą, która słabo rozumie, o co idzie gra. Bo przecież o cynizm nie chcę tu nikogo posądzać.

Zaiste demony wyłoniły się przed nami straszliwe. Jakież ich imiona? Po kolei: plany reindustrializacji kraju (plan Morawieckiego, zakup broni w polskich zakładach), próby wzmocnienia jego obronności (bazy NATO, powiększenie armii, służba cywilna), usiłowanie odwrócenia niekorzystnego trendu demograficznego (500+), zabiegi o upodmiotowienie Polski w polityce zagranicznej (reanimacja Grupy Wyszehradzkiej, plany gazociągu norweskiego, własna polityka imigracyjna), przymiarki do repolonizacji mediów, polityka dumy z własnego kraju w miejsce pedagogiki wstydu – wszystko to faszyzm, przed którym trzeba ratować kraj? Nie, to tylko najważniejsze zmiany, na które czekamy. Skorzystają na nich również ci, co podnoszą krzyk, bo lepiej żyć w kraju, który się liczy, niż w półkolonii. Przy tym wszystkim konflikt wokół TK, jakkolwiek by go oceniać i kogokolwiek zań winić, staje się sprawą trzeciorzędną.

Mogłoby się wydawać, że wszystko jedno, kto wprowadzi konieczne reformy. Niechże to jednak zrobi. Czy wcześniej próbowano je aplikować? Jakoś nie. Nikt nawet o tym nie myślał, polityka poprzedniej ekipy biegła w dokładnie przeciwnym kierunku (stagnacja, podległość, płynięcie z prądem). A przecież wszystkie te starania są dobre dla kraju, jeśli zaś nie, to posłuchajmy argumentów. Czemu więc służy dzisiejszy opór, ile jest w nim sensu, a ile bezmyślnego nawyku? Zamiast straszyć demonami totalitaryzmu i dyktatury, lepiej byłoby się przyjrzeć rzeczywistości. Ale nie tej zapośredniczonej przez histeryczny przekaz. O atakach ad personam i erupcjach nienawiści nie dyskutuję, bo na to już nic się nie poradzi.

Można nie popierać środowiska, które jest u władzy, głosowała na nie większość, lecz przecież nie wszyscy, jednak widząc, że robi dobre rzeczy, wypada się zastanowić nad zmianą stanowiska. Wiem, najgorsze jest otoczenie, ono tego nie ułatwia, zmusza do konformizmu. Choć wielu kolegów dostrzega dobre dla kraju rozwiązania i w duchu je popiera, to jednak za żadne skarby publicznie się do tego nie przyzna. W takiej sytuacji ktoś zawsze musi być pierwszy.

Od polskich pisarzy oczekiwałbym rozsądnego myślenia w kategoriach dobra wspólnego i trzeźwych wypowiedzi w interesie Polski (nie tej czy innej partii, lecz Polski). Trudno, przepadną szanse nominacji do nagród, przepadną niemieckie stypendia, ale są przecież ważniejsze rzeczy, choć zwą się pospolicie.

Reklamy

1 komentarz

Filed under pisarze

W Zamościu

Akcja Miłości pod koniec świata dzieje się po części na Zamojszczyźnie, w fikcyjnej wsi nad rzeką Wolicą i w pobliskim, również  fikcyjnym miasteczku, położonych w rejonie Grabowca i Skierbieszowa, a więc na Działach Grabowieckich. To teren wyżynny, obfitujący w lessowe jary i wąwozy, porośnięty roślinnością przypominającą ukraiński step. Właśnie ze względu na miejsce akcji chciałem tę książkę zaprezentować w Zamościu.

Grzegorz FilipPromocja miała charakter wyjątkowy. Światowy Dzień Książki sprawił, że wystąpiłem w towarzystwie Szekspira i Cervantesa, a panie: dyrektor Danuta Kawałko i Halina Zielińska ciekawie moderowały przebieg rozmowy. Wreszcie publiczność, wciągnięta, zadająca pytania, wśród której znalazło się wiele bliskich mi osób, stworzyła atmosferę. Rozmowa zagęściła się do tego stopnia, że byłbym zapomniał o przeczytaniu fragmentu książki, a przecież wyjątkowo lubię czytać publicznie swoją prozę.

Książnica Zamojska mieści się w byłych koszarach (to ciekawe, że PRL utrzymywała wojsko na wschodnich rubieżach, zaś Trzeciej RP wydało się ono zbędne), lecz odnowionych i zaadaptowanych na potrzeby czytelnicze. Ostatnie piętro, gdzie odbywają się spotkania, ma swoisty klimat. Dziękuję za spotkanie i zaproszenie na promocję następnej książki.

fot. Piotr Zubański

Dodaj komentarz

Filed under Grzegorz Filip, książki, literatura polska, Miłość pod koniec świata, powieści, spotkania autorskie

Po spotkaniu

Lubelskiej Miejskiej Bibliotece Publicznej dziękuję za spotkanie, pani Marcie Piaseckiej za jego prowadzenie, a pani Katarzynie Poleszak za fotorelację, w której pisze m.in.:

„Podczas środowego spotkania pisarz podkreślał, że jest wierny powieści obyczajowej, która jest mu najbliższa. Fascynuje go zwykła codzienność, nie boi się banału, ma emocjonalny stosunek do tworzonych przez siebie postaci. Grzegorz Filip opowiadał także o swojej drodze do pisarstwa, mówił o inspirujących go pisarzach, a na koniec wspomniał o swojej najnowszej powieści pt. „Pomiędzy”, która ukaże się w ciągu najbliższych miesięcy”.

Dodaj komentarz

Filed under książki, Miłość pod koniec świata, spotkania autorskie

Tym razem w Zamościu – zapraszam!

antyrama 70x100

antyrama 70×100

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized

Esprit d’escalier

Już po wczorajszym spotkaniu w Miejskiej Bibliotece Publicznej przyszły mi do głowy kolejne nazwiska i tytuły książek. Powinienem był je wymienić, gdy pan Łukasz Janicki pytał o inspirujących mnie powieściopisarzy amerykańskich. Wspomniałem Ludzką skazę Rotha, W krasie lilii Updike’a, Nazwy i inne książki Dona DeLillo, Koniec Kalifornii Steve’a Yarbrough.

A przecież należało powiedzieć o wspaniałych Korektach Jonathana Franzena, powieści operującej nieprawdopodobną gęstością szczegółu i refleksji o rodzinie. Starsze małżeństwo, troje dorosłych dzieci, jeden z synów żonaty, więc jeszcze wnuki. Siedem osób i to wszystko, ale jak zrobione! Stopniowo odkrywamy sposoby myślenia postaci, fakty z ich przeszłości, dążenia, ambicje, marzenia i to zmienia nasz do nich stosunek. Każda postać pokazana z tylu różnych stron, że można się pogubić. O mojej Studni mówiono, że to proza rodzinna. Korekty są niedoścignioną realizacją takiej literatury. Żaden polski pisarz nie osiągnął podobnych efektów w tego typu prozie.

Przez zapomnienie nie wymieniłem też znakomitej Przeprawy Cormaka McCarthy’ego, epopei o ogromnym oddechu. To powieść inicjacyjna, magiczna i do bólu realistyczna – narrator opowiada o każdej niemal czynności bohatera, powieść przez to nieco hemingway’owska i pod pewnymi względami faulknerowska. Przy czym mało tu psychologii, dużo działania. Gęstość rzeczywistości wytwarza się w tej powieści dzięki uporczywym powtórzeniom opisów czynności a nie szczegółów myślenia, jak np. u Rotha.

Wreszcie nie sposób zapomnieć o prozie Raymonda Carvera, jego opowiadaniach z tomów Katedra czy O czym mówimy, kiedy mówimy o miłości. Tak, wobec literatury amerykańskiej możemy mieć głęboki kompleks.

Dodaj komentarz

Filed under DeLillo, Franzen, literatura obca, McCarthy, Roth, Updike

Promocja książki

Grzegorz_Filip_zaproszenie

Dodaj komentarz

06/04/2016 · 12:49

U Hieronima

IMG_0133Spotkanie autorskie w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej im. Hieronima Łopacińskiego w Lublinie poprowadziła energicznie według własnego scenariusza Ewa Hadrian. Czy sprostałem jej pytaniom – ocenili słuchacze.

IMG_0065Publiczność w urokliwym wnętrzu Czytelni Naukowej, gdzie w latach studiów spędziłem nad książkami niejedną godzinę. Jak to bywa na pierwszym spotkaniu z nową książką, przyszła rodzina i przyjaciele, ale też pisarze, ludzie kultury i czytelnicy.

IMG_0084Moja proza w interpretacji Doroty Julianny Mościbrodzkiej brzmi mocniej i ostrzej niż w mojej głowie, gdy sam czytam. To ciekawe doświadczenie i zachęta do szukania w sobie innych głosów.

IMG_0169Egzemplarze książki, słabo dostępnej w lubelskich księgarniach, rozeszły się w całości, było więc co podpisywać.

2 Komentarze

Filed under Grzegorz Filip, książki, literatura polska, Lublin, Miłość pod koniec świata, nowości książkowe, powieści, premiery, spotkania autorskie