Joanna Gajór czyta…

Miłość pod koniec świata, oczywiście.

Lubię czytać innym (niekoniecznie własną prozę, chętnie czytałem i czytam swoim dzieciom). Ale na spotkaniach autorskich, gdy poproszą o to kogoś innego – aktora, recytatora – płynący w powietrzu tekst zaczyna mi się wydawać mniej własny, jakby nieco obcy. Czyżbym akceptował w pełni własny głos (jakim jest to, co piszę) interpretowany tylko własnym głosem?

IMG_0518.1Tym razem moją powieść czyta ciepłą, miłą barwą doświadczona aktorka. Może bohaterce tej książki posłuży kobiecy ton narracji? Przekonamy się. Joanna Gajór jest absolwentką wydziału lalkarskiego, a u lalkarzy głos to podstawa.  Dobrze to pamiętam z czasów, gdy terminowałem w pracowni plastycznej lubelskiego Teatru Lalki i Aktora.

Audiobook ukazał się w tych dniach. Sam jestem ciekaw, jak to brzmi, bo prawdę mówiąc słyszałem tylko kawałek.

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under Grzegorz Filip, książki, literatura polska, Miłość pod koniec świata, nowości książkowe, powieści

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s