Monthly Archives: Styczeń 2017

Kultura a dystrybucja prestiżu

Znakomity esej Artura Grabowskiego, Państwo czyli kultura, znalazłem w ostatnim numerze dwumiesięcznika „Arcana” (nr 132  6/2016).  W minionym ćwierćwieczu kultura polska straciła międzynarodowy prestiż i zainteresowanie – pisze autor. Zauważa wszakże, iż kultura naszego kraju nigdy, nawet w czasach świetności państwa, nie miała ambicji eksportowych. Dziś stała się reproduktywna, nieoryginalna, konformistyczna, zideologizowana, jest „sprawnym powtarzaniem cudzego na użytek swoich”. To teza znana, powtarzana przez wielu komentatorów, dalej znajdziemy jednak wiele myśli nowych i ciekawie sformułowanych.

arcana-132Na przykład o polityce kulturalnej, która jest stwarzaniem „każdemu obywatelowi przestrzeni do zagospodarowania, to otwieranie granic ambicji bycia sobą – ponad miarę, jaką wyznaczyli nam konkurenci”. Kultura jest źródłem ambicji cywilizacyjnej i obszarem wspólnej racji stanu – powiada Grabowski.

„Kluczem do zawładnięcia duszami inteligenckich elit jest dystrybucja prestiżu” – czytamy. Większość konserwatywnie nastawionych inteligentów i twórców nie przyznaje się do swoich poglądów, by nie stracić tożsamości. A zależna jest ona od „zewnętrznych atrybutów dostarczanych przez ośrodki dystrybucji prestiżu”. Wykluczona z udziału w kulturze prawica jest traktowana jako negatyw, „na tle którego definiuje się tożsamość elitarną”. „W interesie prawicy nie leży więc antagonizowanie środowiska i eskalacja napięcia, lecz przeciwnie, łagodzenie podziałów, tak aby tożsamość antyprawicowa straciła punkt oparcia w kontrastowym obrazie przeciwnika”. Możliwa jest więc zmiana źródła dystrybucji prestiżu poprzez przekształcenie kontekstu interpretacyjnego. Tu autor pokazuje metody rekontekstualizacji, dowodząc, iż sam gest zdystansowania się od polityki i aktualności nosi znamiona konserwatywne. „Konserwatywny jest estetyzm i oryginalność, ambicja skierowana na dzieło i jego jakość, a nie na medialną obecność”. „Konserwatysta akcentuje własną podmiotowość i odrębność”. Tu autor zbieżny jest z moimi rozpoznaniami, prezentowanymi także na tym blogu.

„Kto ma ambicję stać się dystrybutorem prestiżu, musi zapanować nad dyskursem”. Grabowski wylicza „bogaty zestaw ambitnych wyzwań” obecnych w światopoglądzie konserwatywnym, by dojść do takiego oto rozróżnienia:

„Kultura prawicowa to kultura po prostu: reprezentuje jakość, ambicje, uniwersalność, zachodniość, ponadczasowość, dezideologizację, oryginalność, kreatywność, wolność, szacunek dla jednostki. W przeciwieństwie do niej lewicowa kulturalna socjotechnika reprezentuje: banalność, małostkowość, środowiskowość, reproduktywność, krótkotrwałość, dyscyplinę ideologiczną, przewidywalność, nieoryginalność, podrzędność wobec centrów, podporządkowanie jednostkowej wolności grupowym interesom. (…) Prawicowy jest Witkacy ze swoim antysocjalistycznym indywidualizmem i Grotowski ze swoją religijną tęsknotą, arcypolski jest sarmacki Gombrowicz i mitologiczny Leśmian, konserwatystą jest Wyspiański, ambitny reformator europejskiej duchowości, i Mrożek, tropiciel idiotyzmów ideologicznej poprawności”. Odważny gest przejęcia patronatu nad nowoczesnością może doprowadzić do zawładnięcia dystrybucją prestiżu – uważa autor.

Dalszą część eseju poświęca on defensywnej polityce kulturalnej obecnej ekipy. Ufundowana jest ona – to także moja teza – na niemal bezkrytycznym przyjęciu zastanych autorytetów, hierarchii i modeli. Wprowadzono tylko kilka gwiazd z konserwatywnego grona, jako zadośćuczynienie za lata wykluczenia. Nie zmieniono kryteriów selekcji promowanych wydarzeń ani kontekstu, w jakim się je prezentuje.

Esej zamykają uwagi o kulturze narodowej, polskiej kulturalnej racji stanu i relacjach między państwem a kulturą.

Świetny tekst, wart czytania i komentowania.

3 komentarze

Filed under czasopisma, inteligencja, kultura polska