Monthly Archives: Kwiecień 2017

Powieść polityczna

Maria Nurowska napisała książkę osnutą wokół afery Józefa Piniora, który miał wykorzystywać swoje wpływy do zarabiania na łapówkach. Afera jest, jak to mówią prawnicy, rozwojowa – już kilkunastu osobom postawiono zarzuty.

Książka ukazała się dziesięć dni temu i od razu została bestsellerem sieci dystrybucyjnych. Mam nadzieję, że autorka stawia w niej pytanie, jak to się mogło stać, że przez całe lata żyliśmy w państwie bezsilnym wobec korupcji, obojętnym na afery korupcyjne. Jak to możliwe, że kompromitują się w naszych oczach bohaterowie Solidarności, zostając prymitywnymi przestępcami. Dlaczego tak długo byli bezkarni.

To dobrze, że pisarze reagują na współczesność, nie zawsze są to jednak reakcje przemyślane. W wywiadzie promującym nową książkę Maria Nurowska ostro atakuje reformy państwa zmierzające do ukrócenia podobnych afer. Więcej, zdaje się popierać polityków odpowiedzialnych za państwo teoretyczne. Postawa pisarki wydaje mi się więc nieco niekonsekwentna.

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized

O pisarzach nikt nie myśli

Trwa dyskusja na kanwie projektu nowych przepisów o cenach książek. Ostro wypowiedział się na ten temat Paweł Toboła-Pertkiewicz z wydawnictwa Prohibita, radząc ministrowi Glińskiemu pogonić z ministerstwa lobbystów mieniących się obrońcami czytelnictwa. Twierdzi on, że dwa molochy, Empik i Matras, tracąc pozycję na rynku na rzecz tanich księgarni internetowych, lobbują za ustawą, która wykosi konkurencję. Podobnie pisze Paweł Trudnowski na jagiellonski24.pl, proponując pięć rozwiązań lepszych od zakazu przeceniania książek, m.in. powrót do zerowej stawki VAT.

IMG_0164W dyskusjach tych mówi się wiele o rynku, wydawcach, hurtownikach i dystrybutorach, księgarniach, roli bibliotek, czasem też o czytelnikach. Zapomina się niestety o pisarzach, bez których nie byłoby wszak książek. Czy tylko powieści, tomów wierszy lub reportaży? Bynajmniej! Nawet „autobiografie” gwiazd estrady i telewizyjnych pogodynek ktoś im w końcu pisze.

To nie wydawca jest dziś najbardziej pokrzywdzony przez zepsuty polski rynek książki. Na tym, że dystrybutorzy są feudałami tego świata, robią co chcą, przewlekają płatności lub wcale nie płacą, najwięcej tracą autorzy. Pisarz jest pierwszy w łańcuchu powstawania książki i ostatni w kolejce po pieniądze z jej sprzedaży, mimo że przeznaczono mu drobny ułamek tego zysku.

Dodaj komentarz

Filed under książki, kultura polska, pisarze