Monthly Archives: Listopad 2017

Druga młodość, tylko się podpalić

Posłyszałem niedawno od znajomego z okolic KOD-u, że nie może on wyjechać z Polski. Nie puszczają. Rewelacje takie upowszechnia przez FB na użytek zagranicznych przyjaciół, bo przecież w kraju ludzie wiedzą, jak jest, i nikt w to nie uwierzy. Facet był w podziemiu lat 80., drukował, kolportował, wtedy pewnie rzeczywiście nie mógł wyjechać, bo paszport leżał w szufladzie na SB.

second-youth-583x328Dzięki temu zrozumiałem pewne rzeczy, których wcześniej nie mogłem pojąć: Kibicowanie samopodpaleniom, oczekiwanie na represje, na strzały na ulicy, atmosferę histerii, dywagowanie nad tym, co będzie, kiedy „zamkną” „Gazetę Wyborczą”, prognozowanie, co „oni” „jeszcze” mogą zrobić. Zrozumiałem, że ludzie, którzy młodość przeżyli w opozycji, znaleźli sobie wdzięczny sposób na przedłużenie tej młodości. „Wyjdźmy na ulice, niech nas pobiją, niech tylko spróbują”.

Nie ma się co wstydzić, to ludzkie! Wtedy całym sercem byli przeciw i teraz są przeciw. Trzeba tylko przeprowadzić nieznaczną pracę myślową i utożsamić komunizm ze współczesnością. Tak niewiele… i już mamy tę samą co w latach 80. radość bycia po właściwej stronie, satysfakcję ze swej moralnej wyższości nad „nimi” i durnym społeczeństwem, pewność, że to, co robimy, ma głęboki sens. A i jeszcze, że wszystko, co wprowadzają „oni”, jest złe, głupie i do odrzucenia, dlatego musimy „ich” za wszelka cenę odsunąć od władzy. Wszelkimi metodami.

Teraz potrzeba znów niewielkiej pracy myślowej, by swoją postawę nazwać demokratyczną (a wszystko przecież można jakoś intelektualnie uzasadnić), i już możemy się cieszyć drugą młodością, znów się poczuć tak, jakbyśmy mieli dwadzieścia pięć lat.

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under inteligencja, kultura polska, media

Dziennikarska solidarność

FarewellProtestując przeciw „atmosferze” w Trójce, odchodzą z rozgłośni dwaj dziennikarze. Cierpią szykany i ulatniają się na pluszowy krzyż do tefałenów. W geście solidarności odchodzą następni. I są oczywiście media, które to przedstawią jako dramat. „Ostatni gasi światło” – napisał ktoś. Tak źle to może nie jest, myślę. Trudno sobie przecież wyobrazić, by cała Trójka składała się z ludzi na poziomie „Szkła kontaktowego”.

Dość świeżej daty jest ten zdrowy demokratyczny ruch oporu. Ale bo też reżim dziś szaleje. Nie to co wtedy, gdy fałszowano wybory, zastraszano nieliczne niezależne media, a służby w kominiarkach wpadały do redakcji tygodników i wyrywały dziennikarzom laptopy. Teraz jest przecież znacznie gorzej, jest zła „atmosfera”.

Nie przypominam sobie nazwisk dzisiejszych małych bohaterów pod protestami w sprawie zatrzymania przez policję dziennikarzy relacjonujących protest w PKW. A było to tak niedawno, w 2014, po sfałszowanych wyborach. Nie dostrzegli wówczas zagrożenia demokracji? Biedni mali bohaterowie, o których Bukartyk układa pieśni. Czy przemycali wtedy w Trójce aluzje, jak to robią dzisiaj? Mieli odwagę? Wtedy, gdy opozycji zamknięto usta, bo wszystkie media mówiły jednym głosem? 2014! Tak niedawno, a jaka amnezja!

Każda sprawa ma takich obrońców, na jakich zasługuje. Czego dziś bronią nasi mali bohaterowie? Atmosfery? Rozszyfrujmy ten termin. Tam jest zła atmosfera – pisze GW. Zła, bo pojawili się ludzie, którzy myślą inaczej, inaczej postrzegają rzeczywistość, i trzeba z nimi rozmawiać, razem pracować. Ba, czasem być ich podwładnymi. Problem w tym, że to są ludzie, którzy wtedy podpisywali tamte protesty. To ich sąsiedztwo jest nie do zniesienia.

PS Smutne ostatnio te moje wpisy i zła w nich atmosfera

Dodaj komentarz

Filed under kultura polska, media