Category Archives: Conrad

Różne odczytania

Krzysztof Derdowski („Topos”) interpretował „Miłość pod koniec świata” jako walkę bohaterów o prawdę wokół siebie i w sobie, książkę o epidemii kłamstwa i lekkości zła.

Przemysław Kaliszuk („Akcent”) dostrzegł w książce obyczajowy szkic epoki i poszukiwanie autentyczności.

borussiaPiotr Müldner-Nieckowski (pisarze.pl) odnalazł prawdę międzyludzkich relacji i głębię pod podszewką codzienności.

Leszek Szaruga („Borussia” 57/2016) czyta tę powieść jako diagnozę stanu świadomości społecznej i Conradowską próbę wymierzenia sprawiedliwości widzialnemu światu.

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under "Akcent", Conrad, czasopisma, Grzegorz Filip, krytyka literacka, książki, literatura polska, Miłość pod koniec świata

Costaguana na lato

Niespieszna, nasycona opisowością proza Conrada w radiu. Świetny pomysł na lato, bo Conrad zniknął w Polsce z półek księgarskich i tylko jeden czy dwa tytuły można jeszcze dostać. Wiem, bo niedawno szukałem po antykwariatach z nikłym skutkiem. Nostromo czytają w Dwójce w przekładzie Jadwigi Korniłowiczowej. Dlaczego nie Jana Józefa Szczepańskiego? Trudniej dostępny (wyszedł chyba tylko raz, z jednym wznowieniem), ale warty upowszechnienia, bardziej współczesny.
JJS jak zawsze przegrywa niekoniecznie z lepszymi. Dwa dzienniki: jego i Mrożka. I co? O którym się mówi, nad którym się rozpływa? Zgadnij, kotku.

*
Czytam sobie lipcową „Twórczość” i widzę, że ten miesięcznik stał się wojująco antyklerykalny. Język, jakiego się tu używa w recenzjach i szkicach, przypomina mowę lewackich agitek. A więc Kościół ma „nieludzki wymiar”, a religia gotuje człowiekowi absurd (Leszek Żuliński). Używa się propagandowych, antyreligijnych zbitek językowych jak „polakokatolicyzm” (Agata Sikora), dochodzi do „odkryć”, że „polski katolicyzm to zjawisko powierzchowne” (Krzysztof Cieślik) itd.
Zjawisko powierzchowne! Proszę mi pokazać głębszą propozycję intelektualną, społeczną, duchową, moralną niż katolicyzm. Bardzo chętnie się nią zainteresuję. Na razie jakoś nie bardzo taką widać. W „Twórczości” jest mowa o „żołnierzach Kościoła”, o „kiczu stadnych uniesień (zarówno katolickich, narodowych jak i satanistycznych)”. Ładne wyliczenie, prawda? Kicz stadnych uniesień kojarzy mi się raczej z telewizyjnym lansowaniem celebrytów. Mamy dalej powtarzanie znanych zaklęć, że nie można dyskutować o religii, bo media nie wpuszczają takich tematów. A od kiedy to media są od poważnych dyskusji? Media są wytresowane do etykietowania, do warunkowania nastawień, nie do przedstawiania poglądów. Do tego właśnie służą miesięczniki.
Obecność języka i schematów antyklerykalnych dyskwalifikuje tekst intelektualnie, bo jak dyskutować z umysłem w niewoli?

Dodaj komentarz

Filed under Conrad