Category Archives: inteligencja

Korupcja po warszawsku

Prezydent Korei Południowej została usunięta za korupcję. Koreańczycy masowo demonstrowali przeciwko takiej władzy. Setki tysięcy Rumunów wyszły na ulice sprzeciwiając się prawu zezwalającemu politykom kraść do wysokości pewnej kwoty. Takie przepisy wymyślił socjalistyczny rząd. Wydaje się, że dzisiaj bezczelność nie zna granic, mimo to Rumuni wygrali. Demonstracje przeciwko skorumpowanym politykom odbywały się niedawno nawet w Rosji.

Tylko Polska nie sprzeciwia się korupcji. W Polsce korupcja jest modelem życia. Kiedy jeden polski profesor bąknął coś o skorumpowanych prawnikach, podniósł się wielki krzyk. Wydział prawa, na którym do niedawna pracował, pospieszył z zapewnieniem, że już się oczyścił. Śmiałek już tam nie pracuje.

Jolanta BrzeskaDziesiątki milionów złotych ukradzionych przez mafię czyścicieli kamienic nie poruszają wyobraźni Polaków. Dziesiątki tysięcy ludzi wyrzuconych z mieszkań również. Polacy mają inne zmartwienia, szczególnie w Warszawie. Przejmowano nawet kamienice zbudowane w latach pięćdziesiątych, przy ulicach doszczętnie zburzonych w powstaniu, dowodząc, że budynki są przedwojenne. Remontowano je na koszt miasta i sprzedawano. Bezczelność sięgająca wzorów komunistycznych.

To wstyd, że warszawiacy nie wyszli dotąd na ulice w masowych demonstracjach przeciwko wyrzucaniu ludzi z domów, przymykaniu oka na milionowe afery, osłanianiu skorumpowanych urzędników magistratu. To wstyd, że cienkim popiskiwaniem domagają się odejścia prezydent Warszawy, że nie naciskają na ukaranie prawników złodziei. Gdzie jest inteligencja, artyści, celebryci? Jak zawsze zajęci wyłącznie sobą? Aferę odkryto rok temu! Na zapieczętowanych kancelariach prawnych, które brały udział w przestępczym procederze, powinna wisieć żółta taśma z napisem: „Ci panowie nie pracują już w zawodach prawniczych”. Dopóki nie zaczniemy konsekwentnie usuwać z zawodu prawników zamieszanych w przestępstwa, dopóty prawo w Polsce będzie kpiną z obywateli.

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under inteligencja, kultura polska, media

Europa nam odjedzie!

trainWizja uciekającego pociągu towarzyszyła elitom polskiego mainstreamu od zawsze. Nadążyć, wskoczyć, załapać się, potem się dostosować i trwać w zachwycie. Tu kończyła się wyobraźnia, bo o czym więcej marzyć?  Co można dalej, skoro nie przewiduje się własnego wkładu, nie liczy się na partnerskie traktowanie? W gospodarce doprowadziło to do fatalnych skutków, likwidacji stoczni, przejścia sektora banków i ubezpieczeń pod kontrolę innych państw. To samo stało się z mediami i dziś wielkie zdziwienie, że pan ze Springera dyktuje polskim dziennikarzom, co mają myśleć i pisać.

Ale przecież nie lepiej wylądowała kultura. Wychowano pokolenie artystów o mentalności niewolniczej, zapatrzonych w obowiązujące wzorce, reprodukujących dostarczone schematy. Co polska sztuka mogłaby wnieść do Europy? – takiego pytania w tej atmosferze w ogóle się nie stawia. Polska ma doganiać i to jest jej zadanie na wieczność. Nie bądźmy śmieszni, sądząc, że ona ma coś do powiedzenia, że sama mogłaby coś zaproponować.

Klimat peronu z odchodzącymi pociągami postępu, na które nieustannie się spóźniamy,  nie sprzyja twórczemu myśleniu. Jedynym pragnieniem staje się zdobyć bilet i wskoczyć. Pogoń za ostatnim wagonem kompletnie wyjałowiła już sporą część naszych pisarzy, plastyków, ludzi teatru i filmu. Nie przejmują się tym, póki są chwaleni i nagradzani. Nie zawsze tylko rozumieją za co.

Dodaj komentarz

Filed under Europa, inteligencja, kultura polska

Kultura a dystrybucja prestiżu

Znakomity esej Artura Grabowskiego, Państwo czyli kultura, znalazłem w ostatnim numerze dwumiesięcznika „Arcana” (nr 132  6/2016).  W minionym ćwierćwieczu kultura polska straciła międzynarodowy prestiż i zainteresowanie – pisze autor. Zauważa wszakże, iż kultura naszego kraju nigdy, nawet w czasach świetności państwa, nie miała ambicji eksportowych. Dziś stała się reproduktywna, nieoryginalna, konformistyczna, zideologizowana, jest „sprawnym powtarzaniem cudzego na użytek swoich”. To teza znana, powtarzana przez wielu komentatorów, dalej znajdziemy jednak wiele myśli nowych i ciekawie sformułowanych.

arcana-132Na przykład o polityce kulturalnej, która jest stwarzaniem „każdemu obywatelowi przestrzeni do zagospodarowania, to otwieranie granic ambicji bycia sobą – ponad miarę, jaką wyznaczyli nam konkurenci”. Kultura jest źródłem ambicji cywilizacyjnej i obszarem wspólnej racji stanu – powiada Grabowski.

„Kluczem do zawładnięcia duszami inteligenckich elit jest dystrybucja prestiżu” – czytamy. Większość konserwatywnie nastawionych inteligentów i twórców nie przyznaje się do swoich poglądów, by nie stracić tożsamości. A zależna jest ona od „zewnętrznych atrybutów dostarczanych przez ośrodki dystrybucji prestiżu”. Wykluczona z udziału w kulturze prawica jest traktowana jako negatyw, „na tle którego definiuje się tożsamość elitarną”. „W interesie prawicy nie leży więc antagonizowanie środowiska i eskalacja napięcia, lecz przeciwnie, łagodzenie podziałów, tak aby tożsamość antyprawicowa straciła punkt oparcia w kontrastowym obrazie przeciwnika”. Możliwa jest więc zmiana źródła dystrybucji prestiżu poprzez przekształcenie kontekstu interpretacyjnego. Tu autor pokazuje metody rekontekstualizacji, dowodząc, iż sam gest zdystansowania się od polityki i aktualności nosi znamiona konserwatywne. „Konserwatywny jest estetyzm i oryginalność, ambicja skierowana na dzieło i jego jakość, a nie na medialną obecność”. „Konserwatysta akcentuje własną podmiotowość i odrębność”. Tu autor zbieżny jest z moimi rozpoznaniami, prezentowanymi także na tym blogu.

„Kto ma ambicję stać się dystrybutorem prestiżu, musi zapanować nad dyskursem”. Grabowski wylicza „bogaty zestaw ambitnych wyzwań” obecnych w światopoglądzie konserwatywnym, by dojść do takiego oto rozróżnienia:

„Kultura prawicowa to kultura po prostu: reprezentuje jakość, ambicje, uniwersalność, zachodniość, ponadczasowość, dezideologizację, oryginalność, kreatywność, wolność, szacunek dla jednostki. W przeciwieństwie do niej lewicowa kulturalna socjotechnika reprezentuje: banalność, małostkowość, środowiskowość, reproduktywność, krótkotrwałość, dyscyplinę ideologiczną, przewidywalność, nieoryginalność, podrzędność wobec centrów, podporządkowanie jednostkowej wolności grupowym interesom. (…) Prawicowy jest Witkacy ze swoim antysocjalistycznym indywidualizmem i Grotowski ze swoją religijną tęsknotą, arcypolski jest sarmacki Gombrowicz i mitologiczny Leśmian, konserwatystą jest Wyspiański, ambitny reformator europejskiej duchowości, i Mrożek, tropiciel idiotyzmów ideologicznej poprawności”. Odważny gest przejęcia patronatu nad nowoczesnością może doprowadzić do zawładnięcia dystrybucją prestiżu – uważa autor.

Dalszą część eseju poświęca on defensywnej polityce kulturalnej obecnej ekipy. Ufundowana jest ona – to także moja teza – na niemal bezkrytycznym przyjęciu zastanych autorytetów, hierarchii i modeli. Wprowadzono tylko kilka gwiazd z konserwatywnego grona, jako zadośćuczynienie za lata wykluczenia. Nie zmieniono kryteriów selekcji promowanych wydarzeń ani kontekstu, w jakim się je prezentuje.

Esej zamykają uwagi o kulturze narodowej, polskiej kulturalnej racji stanu i relacjach między państwem a kulturą.

Świetny tekst, wart czytania i komentowania.

3 Komentarze

Filed under czasopisma, inteligencja, kultura polska

Miejmy nadzieję…

4932037…że uda się rządowi uspokoić sytuację i skończą się uliczne burdy, że politycy i media winni publicznego nawoływania do agresji zostaną ukarani. Nie widzę powodu, dla którego prawo miałoby dzisiaj przestać obowiązywać.

Dodaj komentarz

Filed under inteligencja, media

Na pięć minut

20160828_145205Polska inteligencja powinna wyjrzeć przez okno, by się przekonać, jak nietrafne są jej sądy o rzeczywistości. Jak można wciąż na modłę katarynki powtarzać, że Polacy mają manię wielkości? Polacy mają kompleks niższości! – zadawniony, silnie wszczepiony, nie do usunięcia. Obserwowałem go w tekstach osiemnastowiecznych, ale te zostawmy. Ważniejsze jest to, co teraz. Szanse zostały zmarnowane. Z komunizmu wyszliśmy z przetrąconym karkiem. Nie odcięliśmy się od przeszłości, by zacząć żyć na nowo, nie ukaraliśmy zbrodniarzy ani drobniejszych przestępców, by poczuć się lepszymi od nich, nie opowiedzieliśmy światu w sztuce, literaturze o naszym doświadczeniu. Uznaliśmy, że to nikogo nie interesuje, bo w ogóle nie jesteśmy interesujący. Tymczasem opowiadając o sobie mieliśmy szansę samych siebie zrozumieć. I mogliśmy choć na pięć minut stać się bohaterami.

Dodaj komentarz

Filed under inteligencja

Odłóżmy cepy

Nasze dzieci i wnuki. Kogo wyżej ocenią w przyszłości, której nie dożyjemy? Tę część inteligencji, która całego sprytu, wykształcenia, umiejętności erystycznych użyje do wyszydzenia, zniszczenia i poniżenia przeciwnika politycznego? Czy tę część, która spożytkuje swe umiejętności do pojednania zwaśnionych stron?

Jeśli ktoś myślał, że rola inteligencji się skończyła, to się myli. Ta grupa wciąż ma misję. Dziś nasza inteligencja wyżywa się w szyderczych wywiadach do mediów, produkuje złośliwe rysunki, poddaje się atmosferze pogardy dla wszystkiego, co „pisowskie”. To jest dziś misja inteligencji polskiej. Podobno aktorów, którzy zagrali w „Smoleńsku” ktoś nazywa „pisowskimi” aktorami.

Oczywiście można w ten sposób pojmować swoją misję, ale pytam: Komu będą wdzięczni nasi potomkowie? Pomyślmy o tym. Przecież to niegodne inteligencji polskiej, małe i prymitywne. Może więc skończmy z eskalowaniem pogardy do Polaków myślących inaczej, skończmy z histerią i produkowaniem coraz bardziej idiotycznych eksklamacji. Jest akurat do tego dobry moment. Stać nas przecież na cieniowanie, na bardziej wyrafinowane rozróżnienia, na użycie wyobraźni, na myślenie subtelniejsze od konstrukcji cepa. A finezji języka i stylu przestańmy używać jedynie do tego, by jak najcelniej dokopać, jak najskuteczniej urazić, jak najdosadniej wyrazić pogardę. Można i w ten sposób pojmować misję inteligencji polskiej, ale co będą z tego mieli nasi potomkowie?

Co może być podstawą porozumienia? Myślę, że tylko prawda, fakty. Zacznijmy od małych kroków, od dostrzeżenia, że nie żyjemy jednak w dyktaturze, opozycja nie siedzi w więzieniach, a demokracja się w Polsce nie zawaliła. Okej, opatrzmy to stwierdzenie setką zastrzeżeń, ale zgódźmy się na pewne minimum. Dalej spróbujmy wprowadzić jakieś rozróżnienia: może nie wszystkie poczynania rządu są idiotyzmem, pomyłką, cyniczną grą, bo istnieją kroki w dobrym kierunku? Spróbujmy je dostrzec, nazwać i zapamiętać. To nam pozwoli na nieodrzucanie w czambuł całej rządzącej formacji politycznej. Zacznijmy od jednego ministra w „reżimowym” rządzie i w imię interesu potomków uczepmy się go jak ostatniej deski ratunku: zobaczmy polityka, któremu chodzi o coś dobrego, ma sensowną wizję i może nawet już coś dobrego zrobił! Dowiedzmy się tego, zamiast udostępniać kolejne szkalujące memy znajomym z FB. Zgoda, opatrzmy to stwierdzenie setką zastrzeżeń, ale zgódźmy się na pewne minimum. Okej, innych ministrów krytykujmy, mnie się np. nie podoba reforma szkolnictwa i nie wierzę w dobą zmianę państwowych usług medycznych, ale widzę dobre kroki w dziedzinie obronności, w sprawach społecznych i polityce zagranicznej.

Czy nie będzie to działanie roztropne, godne ludzi inteligentnych i wykształconych? Czy nie poprowadzi do zajęć mądrzejszych niż zamykanie się w kółkach i wzajemne utwierdzanie w grozie, pokrzywdzeniu i strachu? I czy wreszcie nie umożliwi nawiązania kontaktu z „tamtymi”? Nie wszystkimi, rzecz jasna, i nie od razu. Zbyt długo trwało wzajemne plucie na siebie, by z dnia na dzień dało się siąść do wspólnego stołu. Jestem pewien, że wielu przełoży takie podejście – prowadzące w przyszłości, może dalekiej przyszłości, do zgody i wspólnych działań – nad zacietrzewienie i utwierdzanie się w przekonaniu, że żyjemy w horrorze. Trzeba tylko zacząć. Jeśli zaś dla niektórych jest to horror i nic ich nie wyprowadzi z tego przekonania, to zauważmy, że zawsze może być gorzej. W roku 1772 rzekomy horror szlacheckiej samowoli i anarchii zastąpiły rygory trzech obcych okupacji. Wytrzymajcie, kochani, ten horror i nie ściągajcie nam tu nowych okupantów.

Oczywiście zwracam się do tych, którym zależy na dobru kraju, a nie na rozróbie albo na tym, żeby było tak, jak było.

Dodaj komentarz

Filed under inteligencja