Category Archives: książki

O pisarzach nikt nie myśli

Trwa dyskusja na kanwie projektu nowych przepisów o cenach książek. Ostro wypowiedział się na ten temat Paweł Toboła-Pertkiewicz z wydawnictwa Prohibita, radząc ministrowi Glińskiemu pogonić z ministerstwa lobbystów mieniących się obrońcami czytelnictwa. Twierdzi on, że dwa molochy, Empik i Matras, tracąc pozycję na rynku na rzecz tanich księgarni internetowych, lobbują za ustawą, która wykosi konkurencję. Podobnie pisze Paweł Trudnowski na jagiellonski24.pl, proponując pięć rozwiązań lepszych od zakazu przeceniania książek, m.in. powrót do zerowej stawki VAT.

IMG_0164W dyskusjach tych mówi się wiele o rynku, wydawcach, hurtownikach i dystrybutorach, księgarniach, roli bibliotek, czasem też o czytelnikach. Zapomina się niestety o pisarzach, bez których nie byłoby wszak książek. Czy tylko powieści, tomów wierszy lub reportaży? Bynajmniej! Nawet „autobiografie” gwiazd estrady i telewizyjnych pogodynek ktoś im w końcu pisze.

To nie wydawca jest dziś najbardziej pokrzywdzony przez zepsuty polski rynek książki. Na tym, że dystrybutorzy są feudałami tego świata, robią co chcą, przewlekają płatności lub wcale nie płacą, najwięcej tracą autorzy. Pisarz jest pierwszy w łańcuchu powstawania książki i ostatni w kolejce po pieniądze z jej sprzedaży, mimo że przeznaczono mu drobny ułamek tego zysku.

Dodaj komentarz

Filed under książki, kultura polska, pisarze

„Wielkie wygrane” Julio Cortazara

cortazar

Czytałem tę powieść mniej więcej wtedy, gdy powstawała moja „Pomiędzy” i pomyślałem, że wezmę z niej motto. Brzmi ono tak:
Skąd ta nadwrażliwość? Jedne drzwi więcej, jedne mniej… Skoro będą już mieli do dyspozycji basen, stoły pingpongowe i będzie można organizować rozmaite gry, po co się przejmować rufą? Na niektórych statkach w ogóle nie ma przejścia na rufę (albo odwrotnie: na dziób) i nikt z tego powodu nie dostaje histerii.

Ale związek z Cortazarem na tym się nie skończył. Aluzja do jego powieści pojawia się w rozmowie między postaciami mojej książki. Narratorką jest w tym fragmencie Natalia:

– Gdyby pan miał w jednym zdaniu streścić ideę, którą propagujecie…
– W jednym zdaniu? – zastanawia się Miś, patrząc na mnie, jakby szukał podpowiedzi, a ja widzę, że mój czterdziestolatek czuje się jak na egzaminie. – Może tak: współpraca państw nieliczących się w rozgrywkach mocarstw. Chyba tak.
– Dobrze, ale kogo chce pan do tej współpracy przekonać: elity czy resztę społeczeństwa, czytającego społeczeństwa?
– Pewną grupę ludzi myślących. Jakie ja mogę mieć możliwości oddziaływania na szerszą zbiorowość? Chodzi nam chyba jednak o młodsze pokolenia, bo co do starszych nie mamy złudzeń.
– Starsza część elity zajmuje się intelektualnym uzasadnieniem faktu, że nie ma przejścia na rufę, tak?
Michał nie rozumie, a mnie coś świta.
– Cortazar? – zgaduję.
– Tak – potwierdza moją intuicję Wnukowicz. – „Wielkie wygrane”. Pamięta pani: wycieczka statkiem i zakaz przemieszczania się na rufę, który pewna część wycieczkowiczów kontestuje aż po tragiczny finał. Powieść o kłamstwie władzy i władzy kłamstwa, kreująca w genialny sposób atmosferę nadziei, przechodzącą w rozczarowanie i wreszcie w strach. Przejrzysta alegoria. Wspaniale rozwinięty motyw zamknięcia, poczucia separacji, które prowadzi do szału. I jednocześnie obraz grupy ludzi uodpornionych, którym nic nie przeszkadza, byleby zapewniono dobrą zabawę. Byleby tylko był spokój.
Jego ostry nos wyostrza się jeszcze bardziej, gdy Wnukowicz stara się nam przekazać swój zachwyt nad powieścią. Wysuszona, pobrużdżona twarz się ożywia.
– Tak, czytałem tę książkę – przyznaje Misiek.
– Wierzy pan, że znajdą się młodzi ludzie, których mniej interesuje tak zwane „życie na poziomie”, czyli zasobne, wygodne, pełne wrażeń i do bólu egoistyczne, i którzy, chcąc się od tego „poziomu” oderwać, porzucić ową horyzontalność, wybiorą wasze idee? – Wnukowicz zwraca się właściwie do nas obojga, ale wiem, że choć przed chwilą mnie docenił, pozostaje mi rola słuchaczki. To dyskurs między mężczyznami, męska rozmowa. Patrzę na żonę pisarza, która przysiadła na brzegu fotela na sposób gejszy, doskonałej towarzyszki życia intelektualisty.

Julio Cortázar. Fot. Sara Facio. Źródło: Wikimedia Commons

Dodaj komentarz

Filed under Grzegorz Filip, książki, literatura obca, literatura polska, nowości książkowe, Pomiędzy, powieści, premiery

Międzymorze jak Śródziemie?

tolkien„Tak jak rosyjskie państwo i tamtejsi ideologowie od wielu lat lansują eurazjatyzm, tak my powinniśmy lansować Międzymorze. I to mimo że jeszcze kilka lat temu opowieść o Międzymorzu brzmiała jak opowieść o Tolkienowskim Śródziemiu – historia trochę z krainy fantasy, trochę z zamierzchłych legend. No bo kto mógł poważnie traktować ideę bliższej współpracy bardzo różnych państw. W dodatku państw dość słabych, leżących pomiędzy Bałtykiem, Adriatykiem i Morzem Czarnym?” – pisze Marcin Herman, „Gazeta Polska Codziennie” 15.11.2016.

pomiedzy-5Otóż właśnie bohaterowie mojej powieści Pomiędzy, choć nie ma ona z Tolkienem nic wspólnego, traktowali poważnie tę ideę i niejedno dla niej poświęcili.

Strona wydawcy

Dodaj komentarz

Filed under Europa, Grzegorz Filip, książki, literatura polska, nowości książkowe, Pomiędzy, powieści, premiery

20161120_000120Miło się spotkać z opiniami, które potwierdzają nasze nietypowe rozpoznania. Odkrywa się nagle, że ktoś też tak myśli, że – choć myślimy pod prąd – nie jesteśmy sami. Trafiłem na książkę Doroty Heck – Recenzje bez cenzury i zaraz we wstępie czytam: „Na literaturę ostatnich lat składają się u nas w głównej mierze sukcesy marketingowe mylone z osiągnieciami artystycznymi i marketingowe zaniechania błędnie uważane za artystyczne porażki”. Książka jest egzemplifikacją owej tezy.

Dodaj komentarz

Filed under krytyka literacka, książki, literatura polska, pisarze, życie literackie

Linoskoczek

philippe-petit-walks-wire-towersLinoskoczek z okładki Pomiędzy to Philippe Petit, Francuz, dziś 67-latek. Żongler i magik, człowiek, który w 1974 roku przeszedł po linie rozpiętej pomiędzy wieżami WTC. „Mały krok człowieka okazał się wielkim krokiem ludzkości – nikomu nie udało się powtórzyć wyczynu ubranego na czarno Francuza, który przez 45 minut balansował na rozpiętej na długość 400 metrów stalowej linie niebezpiecznie kołyszącej się na boki, w górę i w dół, a nawet wokół własnej osi. To był naprawdę niesamowity widok: maleńka sylwetka sunąca (tak chodzi się po linie – sunąc stopa za stopą) w powietrzu między gigantycznymi gmaszyskami. Żadnych zabezpieczeń, żadnych pozwoleń – performance Petita był nielegalny (do budynków chronionych przez sztab strażników jego ekipa musiała potajemnie wnieść tonę sprzętu – już samo to było nie lada wyczynem!). Do wież zaczęły się właśnie wprowadzać garnitury, hierarchie, pieniądze, biurokracja, normy; romantyczny, bezinteresowny, po prostu poetycki gest Philippe’a rzucał wyzwanie temu bezdusznemu światu” – pisała w „Przekroju” Małgorzata Sadowska.

Strona wydawnictwa

Dodaj komentarz

Filed under Grzegorz Filip, książki, literatura polska, Pomiędzy, powieści, premiery

„Pomiędzy”

pomiedzy-1Jest to historia związku Natalii – młodej kobiety, niedoszłej pianistki i baletnicy, z Michałem – indywidualistą i zapaleńcem. Rzecz dzieje się w Polsce. Oboje zakładają portal internetowy, zamieniając swój spokojny dom w buzującą od dyskusji redakcję. Michał i Natalia noszą w sobie ideę pobudzenia krajów leżących pomiędzy Niemcami i Rosją do współpracy i suwerennych poczynań. Każde z nich próbuje realizować przy tym własne marzenia.

Strona wydawnictwa

Dodaj komentarz

Filed under Grzegorz Filip, książki, literatura polska, nowości książkowe, powieści, premiery

Różne odczytania

Krzysztof Derdowski („Topos”) interpretował „Miłość pod koniec świata” jako walkę bohaterów o prawdę wokół siebie i w sobie, książkę o epidemii kłamstwa i lekkości zła.

Przemysław Kaliszuk („Akcent”) dostrzegł w książce obyczajowy szkic epoki i poszukiwanie autentyczności.

borussiaPiotr Müldner-Nieckowski (pisarze.pl) odnalazł prawdę międzyludzkich relacji i głębię pod podszewką codzienności.

Leszek Szaruga („Borussia” 57/2016) czyta tę powieść jako diagnozę stanu świadomości społecznej i Conradowską próbę wymierzenia sprawiedliwości widzialnemu światu.

Dodaj komentarz

Filed under "Akcent", Conrad, czasopisma, Grzegorz Filip, krytyka literacka, książki, literatura polska, Miłość pod koniec świata