Category Archives: Lublin

Opowieść o byciu pomiędzy

Ciekawie pisze o mojej książce Przemysław Kaliszuk („Akcent” 2/2018)
„Książka Grzegorza Filipa została pomyślana jako opowieść o byciu pomiędzy – świadomym i nieświadomym, dobrowolnym i koniecznym. Nieustannie pojawia się w tekście poczucie funkcjonowania w jakiejś „międzysferze” – nie na marginesie, ale również poza centrum. Przestrzeń „pomiędzy” organizuje niejako sposób istnienia powieściowych postaci. Autor stale przypomina o ich osobliwym usytuowaniu i pokazuje konkurencyjne modele życia, które jedynie pozornie wydają się stabilniejsze, osadzone na silniejszych fundamentach, bardziej stałe niż codzienna egzystencja głównych bohaterów.
Grzegorz Filip PomiedzyZasadniczy koncept wydaje mi się szczególnie ciekawy: opowiedzieć o współczesności, upominając się o pewnego rodzaju polityczny potencjał tekstu literackiego, który nie musi reprezentować jasno określonej opcji ideologicznej, lecz może formułować pytania i wątpliwości wobec aktualnej dynamiki społecznej. Mówiąc inaczej: Pomiędzy może być czytane jako krytyczny głos w debacie na temat roli intelektualistów i społeczno-kulturalnych inicjatyw obywatelskich w kształtowaniu rzeczywistości zdominowanej przez światopogląd neoliberalny. Równocześnie – i to również decyduje w moim odczuciu o atrakcyjności propozycji Grzegorza Filipa – powieść nie przekształca się w tekst interwencyjny, w opowieść tendencyjną z wyraźnie zarysowaną tezą (choć w kilku miejscach niebezpiecznie się do tego zbliża), lecz skupia się na codzienności, a dokładniej – na losach kilku osób, które usilnie starają się zagospodarować własne życie poprzez podjęcie jakiejś znaczącej działalności, poprzez otwarcie się na coś, co nie miałoby wulgarnie pragmatycznego, drobnomieszczańskiego charakteru”.

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under "Akcent", Grzegorz Filip, krytyka literacka, książki, kultura polska, literatura polska, Lublin, Pomiędzy

Kameralne spotkanie

Plakat Grzegorz Filip1
Biblioteka Kameralna SM Czechów w Lublinie
ul. Harnasie 11, piątek 11 maja, g. 17.00
Zapraszam!

Dodaj komentarz

Filed under Grzegorz Filip, książki, kultura polska, literatura polska, Lublin, spotkania autorskie

Wrzesień ze „Studnią”

cropped-img_0084.jpgRadio Lublin emituje adaptację mojej powieści Studnia, czyta Jarosław Zoń (ale jak czyta!). Książki w odcinkach można słuchać przez cały wrzesień codziennie o godz. 10.45 i 14.45. Zapraszam!

Dodaj komentarz

Filed under Grzegorz Filip, książki, literatura polska, Lublin, media, powieści, Studnia

Krytycy polecają

Przemysław Kaliszuk, W poszukiwaniu autentyczności („Akcent” 3/2016):

akcent3.16„Z jednej strony opowieść opiera się na kilku nierozwiązywalnych tajemnicach, co nadaje przedstawionym wydarzeniom posmak kryminalnych nieledwie poszukiwań i pogłębia egzystencjalne wybory bohaterów. Z drugiej strony naszkicowane środowiska, z których pochodzą Anna i Bernard – ich otoczenie, praca, znajomości – tworzą społeczne tło, co pozwala widzieć w powieści obyczajowy szkic epoki. Równocześnie Grzegorz Filip stawia w centrum relacje międzyludzkie, starając się nakreślić ich źródła, prawdziwe motywacje i psychologiczne zawiłości kryjące się za pozornie prostymi decyzjami”.

W tym samym numerze „Akcentu” znalazła się moja proza – fragment dłuższego opowiadania Iluminacja, które w zbiorze pod tym samym tytułem ukaże się w Wydawnictwie Norbertinum.

Piotr Müldner-Nieckowski (pisarze.pl):

„Pisarz stosuje środki, których w romansach spod znaku Harlequina nie ma, nie zajmuje się schematami rodem z serialu telewizyjnego, nieistotnymi szczegółami typu zachwycający gatunek wina i irytujący kolor firanki, ale tym co dla nas jest ważne, co się dzieje wokół nas, skąd pochodzimy, co poprzedzało naszą dorosłość, jaki jest ten świat i jak w nim dzieją się sprawy codzienne, te nadzwyczajne, które są zwykłe. Pod koniec świat gaśnie, ale nie bezrefleksyjnie. Polecam”.

Dodaj komentarz

Filed under "Akcent", Grzegorz Filip, krytyka literacka, książki, literatura polska, Lublin, Miłość pod koniec świata, powieści

Gabion to taka klatka druciana

Gabion to taka klatka druciana wypełniona kamieniami. Ale to zaledwie moduł, dopiero ich zestawienie i połączenie pozwala uzyskać trwałą zaporę, która posłuży do wzmocnienia skarp, brzegów rzek, budowy gabionowych ogrodzeń a nawet wojskowych zapór. Pojedynczy gabion może być najwyżej ozdobą w ogrodzie lub na miejskim placu.

GabionW zbiorze Magdaleny Jankowskiej nie ma utworu o tym tytule, a jednak całość właśnie tak została zatytułowana – „Gabion”. Klatka z kamieniami – jakże symboliczne to wyobrażenie! Szukając klucza do tej metafory, myślałem o człowieku, jego sytuacji. Wyobraźnia podsuwała obraz ludzkiego wnętrza napełnionego zimnym, ostrym, martwym kruszywem. Kamień, współtwórca licznych metafor i porównań codziennych (serce z kamienia, kamień z serca, kamień do ogródka, kamień milowy, kamień młyński, kamień na kamieniu, rzucać kamieniem), lecz przecież i poetyckich, tworzy i takie znaczenia, które bez trudu odnajdziemy w tej książce.

Klatka z kolei przywodzi na myśl uwięzienie jakiegoś życia – ptaka, zwierzęcia, człowieka… Jaki sens ma gabion – klatka „wypełniona dokładnie kamiennym sensem”? Uwięzienie kamieni? „Kamyki nie dają się oswoić” – przekonuje Zbigniew Herbert. Szkoda więc zachodu z tym zamykaniem ich w klatkach.

Nie same kamienie więc i nie sama klatka. Gabion. Przedmiot użyteczny. Gabion chroni, wspiera, ratuje, wzmacnia. Jest tym właśnie, czego brak wielu postaciom tej prozy, ludziom, no dobrze, kobietom samotnym i pełnym goryczy, oszukanym i rozczarowanym, zdradzonym i pozbawionym miłości. Narrator czy też podmiot liryczny utworów Jankowskiej, ukryty za firanką, za kępą traw, obserwujący od sąsiedniego stolika, z pobliskiej ławki na skwerze, z miejsca przy oknie w miejskim autobusie, zapamiętuje obrazy i teksty, na ich kanwie buduje refleksję. Obraz choinek zrzucanych przez balkony, zużytych prezerwatyw w krzakach pod blokiem, sytuacja w kościele na „przekażcie sobie znak pokoju”, rozmowa usłyszana w radiu – składają się na kanwę opowiadań Jankowskiej. Dlatego miniatury te tak ciasno przylegają do skóry codziennej rzeczywistości, zarówno w obrazach (które się zapamiętuje) jak i w języku (zasłyszanym, mowie ulicy).

Jak się powiedziało, mamy tu do czynienia z tekstami skondensowanymi. Czasem to takie drobiazgi liryczne, trzylinijkowe epifanie, jak „Robaczki świętojańskie” lub „Wystarczyło pojąć” albo aforyzmy („Na mojej drodze”). Niektóre spośród dłuższych sprawiają wrażenie szkiców, wprawek do większej formy (pisarka tak ich nie traktuje, mówiła o tym na spotkaniu autorskim), inne spuentowane bywają tak mocno, że konkluzja owa mówi: „dość, skończone, nic tu więcej być nie może!”. Kompletna historia, jak to jest z tekstem „Strach” – dla mnie najznakomitszym w tej książce.

Obserwator(ka) pozostaje na dystans, współodczuwa, lecz nie jest jednym/jedną „z nich”. Tom otwiera utwór o inności, odrębności („Na górze”) i taka pozycja utrzymuje się w wielu tekstach. Sprzyja owej postawie wszechobecna ironia, sarkazm, które zbliżają te drobne prozy do znanych z wcześniejszych publikacji wierszy autorki „Skrzyżowania”. Zresztą i w tej książce znajdziemy utwory bliższe liryce niż prozie narracyjnej, z właściwą poezji metaforyką i liryczną postawą podmiotu mówiącego.

Narzucającymi się przy lekturze tematami są niewątpliwie samotność (niekoniecznie traumatyczna, czasem pogodna jak w „Pani tu nowa?”), przemijanie, gorzki rozrachunek z życiem, lecz dla mnie ciekawe w obserwacjach poetki okazało się wyczulenie na zmiany: raz relacjonowane wprost („Sklep”), innym razem w pięknym poetyckim obrazie odbicia w szybie pociągu („Sygnatura”), w skrótowym zadziwieniu lirycznym („Spacery z psami”) czy wreszcie w zakończeniu ostatniego utworu tomu, „Nałęczów”. Mowa tu o zmianie i braku zmiany, a o kobiecie, bohaterce tego opowiadania i zarazem – jak wolno się domyślać – bohaterce całego tomu, mówi się „uwięziona w wolności”. I tak wracamy do motywu gabionu, który zdaje się zarazem oparciem i więzieniem.

2 Komentarze

Filed under książki, literatura polska, Lublin, Magdalena Jankowska

Promocja książki

Grzegorz_Filip_zaproszenie

Dodaj komentarz

06/04/2016 · 12:49

U Hieronima

IMG_0133Spotkanie autorskie w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej im. Hieronima Łopacińskiego w Lublinie poprowadziła energicznie według własnego scenariusza Ewa Hadrian. Czy sprostałem jej pytaniom – ocenili słuchacze.

IMG_0065Publiczność w urokliwym wnętrzu Czytelni Naukowej, gdzie w latach studiów spędziłem nad książkami niejedną godzinę. Jak to bywa na pierwszym spotkaniu z nową książką, przyszła rodzina i przyjaciele, ale też pisarze, ludzie kultury i czytelnicy.

IMG_0084Moja proza w interpretacji Doroty Julianny Mościbrodzkiej brzmi mocniej i ostrzej niż w mojej głowie, gdy sam czytam. To ciekawe doświadczenie i zachęta do szukania w sobie innych głosów.

IMG_0169Egzemplarze książki, słabo dostępnej w lubelskich księgarniach, rozeszły się w całości, było więc co podpisywać.

2 Komentarze

Filed under Grzegorz Filip, książki, literatura polska, Lublin, Miłość pod koniec świata, nowości książkowe, powieści, premiery, spotkania autorskie