Category Archives: Miłość pod koniec świata

Różne odczytania

Krzysztof Derdowski („Topos”) interpretował „Miłość pod koniec świata” jako walkę bohaterów o prawdę wokół siebie i w sobie, książkę o epidemii kłamstwa i lekkości zła.

Przemysław Kaliszuk („Akcent”) dostrzegł w książce obyczajowy szkic epoki i poszukiwanie autentyczności.

borussiaPiotr Müldner-Nieckowski (pisarze.pl) odnalazł prawdę międzyludzkich relacji i głębię pod podszewką codzienności.

Leszek Szaruga („Borussia” 57/2016) czyta tę powieść jako diagnozę stanu świadomości społecznej i Conradowską próbę wymierzenia sprawiedliwości widzialnemu światu.

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under "Akcent", Conrad, czasopisma, Grzegorz Filip, krytyka literacka, książki, literatura polska, Miłość pod koniec świata

Powszechna epidemia kłamstwa

topos_149Naprawdę mocne to i przekonywające – pisze o mojej Miłości pod koniec świata Krzysztof Derdowski w najnowszym „Toposie” (nr 4/149/2016). Opisuje klimat powieści, by skonstatować: W takim dość ponurym kontekście społecznym, politycznym i moralnym potrzeba „zwykłej miłości” obojga bohaterów staje się wzruszająca, więcej, staje się walką o człowieczeństwo i godność. Derdowski dostrzega w książce rozpaczliwą walkę dwojga ludzi o prawdę wokół siebie i w sobie, bo owemu zakłamaniu świata towarzyszy tu także uległość polegająca na samookłamywaniu się. Ludzie bowiem, jak zdaje się uważać autor Miłości pod koniec świata, nie kłamią i nie czynią zła wyłącznie z przyczyn egoistycznych i merkantylnych, lecz ulegają powszechnej dziś epidemii kłamstwa, braku szczerości i wreszcie „lekkości zła”.
Cieszę się, gdy miewam tak wnikliwych czytelników.

Dodaj komentarz

Filed under Grzegorz Filip, krytyka literacka, książki, literatura polska, Miłość pod koniec świata, powieści

Krytycy polecają

Przemysław Kaliszuk, W poszukiwaniu autentyczności („Akcent” 3/2016):

akcent3.16„Z jednej strony opowieść opiera się na kilku nierozwiązywalnych tajemnicach, co nadaje przedstawionym wydarzeniom posmak kryminalnych nieledwie poszukiwań i pogłębia egzystencjalne wybory bohaterów. Z drugiej strony naszkicowane środowiska, z których pochodzą Anna i Bernard – ich otoczenie, praca, znajomości – tworzą społeczne tło, co pozwala widzieć w powieści obyczajowy szkic epoki. Równocześnie Grzegorz Filip stawia w centrum relacje międzyludzkie, starając się nakreślić ich źródła, prawdziwe motywacje i psychologiczne zawiłości kryjące się za pozornie prostymi decyzjami”.

W tym samym numerze „Akcentu” znalazła się moja proza – fragment dłuższego opowiadania Iluminacja, które w zbiorze pod tym samym tytułem ukaże się w Wydawnictwie Norbertinum.

Piotr Müldner-Nieckowski (pisarze.pl):

„Pisarz stosuje środki, których w romansach spod znaku Harlequina nie ma, nie zajmuje się schematami rodem z serialu telewizyjnego, nieistotnymi szczegółami typu zachwycający gatunek wina i irytujący kolor firanki, ale tym co dla nas jest ważne, co się dzieje wokół nas, skąd pochodzimy, co poprzedzało naszą dorosłość, jaki jest ten świat i jak w nim dzieją się sprawy codzienne, te nadzwyczajne, które są zwykłe. Pod koniec świat gaśnie, ale nie bezrefleksyjnie. Polecam”.

Dodaj komentarz

Filed under "Akcent", Grzegorz Filip, krytyka literacka, książki, literatura polska, Lublin, Miłość pod koniec świata, powieści

Teatr do słuchania

milosc pod koniec swiata audiobookTak, to jest to! Książki słucha się świetnie. A na dodatek, skoro już głos przyszedł do mnie z zewnątrz, znalazłem w niej nowe rzeczy, co było niespodzianką.

Dziękuję pani Joannie Gajór, która ożywiła wszystkie powieściowe głosy, łącznie z moim głosem, który teraz się ode mnie oderwał, skonfrontowała je na swój własny sposób, stworzyła spektakl.

Dodaj komentarz

Filed under Grzegorz Filip, książki, literatura polska, Miłość pod koniec świata

Joanna Gajór czyta…

Miłość pod koniec świata, oczywiście.

Lubię czytać innym (niekoniecznie własną prozę, chętnie czytałem i czytam swoim dzieciom). Ale na spotkaniach autorskich, gdy poproszą o to kogoś innego – aktora, recytatora – płynący w powietrzu tekst zaczyna mi się wydawać mniej własny, jakby nieco obcy. Czyżbym akceptował w pełni własny głos (jakim jest to, co piszę) interpretowany tylko własnym głosem?

IMG_0518.1Tym razem moją powieść czyta ciepłą, miłą barwą doświadczona aktorka. Może bohaterce tej książki posłuży kobiecy ton narracji? Przekonamy się. Joanna Gajór jest absolwentką wydziału lalkarskiego, a u lalkarzy głos to podstawa.  Dobrze to pamiętam z czasów, gdy terminowałem w pracowni plastycznej lubelskiego Teatru Lalki i Aktora.

Audiobook ukazał się w tych dniach. Sam jestem ciekaw, jak to brzmi, bo prawdę mówiąc słyszałem tylko kawałek.

Dodaj komentarz

Filed under Grzegorz Filip, książki, literatura polska, Miłość pod koniec świata, nowości książkowe, powieści

W oczach czytelników

Powracam do internetowych komentarzy na temat „Miłości pod koniec świata”. Wcześniejsze zebrałem tutaj. To ciekawe, że dzięki książkowym stronom i blogom można otrzymać feedback, jak to się mówi w języku handlu i usług. W zapiskach czytelników, a właściwie wyłącznie czytelniczek, ładnie wypływa na wierzch, do czego przywiązują wagę, co wyłapują i cenią, a czego nie, jakie są ich oczekiwania. Otrzymując tę informację zwrotną mam dwa wyjścia – sugerować się nią lub ją ignorować. Podporządkowanie powszechnym oczekiwaniom raczej nie wchodzi w grę. Można natomiast iść pod prąd, tylko po co? Co więc robić? Dobitniej sygnalizować niedostrzegane przesłania, wzmacniać warstwy, do których nie docierają czytający? Czy nie byłby to taki sam efekt, jaki wywołuje wieczorowy makijaż w pełnym świetle dnia? Wiem, że inni tak piszą, ale tak właśnie powstaje literatura efektów specjalnych, która nie jest moją specjalnością.

 

20160221_181032Zapowiadało się dobrze: poznaje się dwoje ludzi, zakochuje się w sobie, a w tle ciekawe zdarzenia, ale kiedy dotarłam w zasadzie do samej końcówki książki, to mnie zabiło, i to niestety nie było pozytywne. Chyba do końca nie zrozumiałam zakończenia, ale spodziewałam się zdecydowanie czegoś lepszego, bo może język w powieści nie był jakiś cudowny, to jednak dobrze się czytało. Ale koniec niestety zepsuł według mnie wszystko, co było wcześniej. Z jednej strony powieść ma super potencjał, ale szkoda, że podsumowanie historii takie nieciekawe. A tak dobrze się zapowiadało…. Lenka, lubimyczytac.pl

,,Miłość pod koniec świata” to przede wszystkim powieść o miłości, która rodzi się niespodziewanie pomiędzy dojrzałymi ludźmi. Miłość trudna, niepozbawiona dylematów, ale piękna i subtelna. Jest to też powieść o godzeniu się ze stratą najbliższych osób i próbie rozpoczęcia nowego życia. (…) Grzegorz Filip w poetycki i prawdziwy sposób odmalowuje ludzkie uczucia, targające nimi wątpliwości. Zmusza do zastanawiania się nad słusznością wyborów i zaskakuje zakończeniem książki. Jola K., blog: Magia w każdym dniu

Tym jednak, co wyróżnia „Miłość pod koniec świata” spośród przeciętnych romansów i jednoznacznie od nich odcina, jest emocjonalny poziom powieści. Fabuła to jedno – czytamy o wydarzeniach, decyzjach i ruchach bohaterów. Znacznie więcej dzieje się w ich głowach. Sposób, w jaki przepracowują swoje doświadczenia, w jaki podejmują walkę z rodzącym się uczuciem, w jaki ważą swoje czyny i słowa, by ich zbudowane na szklanych podstawach życia nie rozprysły się po raz kolejny… Naprawdę rzadko trafiam na książki, w których sfera psychologiczna byłaby tak dopracowana i odgrywała tak wielką rolę. Byłam pod wrażeniem. Olga Kublik, dlaLejdis.pl

„Miłość pod koniec świata” to nie jest zwykłe romansidło. To piękna, głęboka powieść, z całym wachlarzem emocji, która wzrusza do szpiku kości. To powieść o dokonywaniu wyborów, które zawsze kogoś skrzywdzą. To historia trudnej miłości, która przychodzi niespodziewanie i wszystko zmienia. (…) „Miłość pod koniec świata” to poruszająca powieść o próbie zmiany swojego życia, o pogodzeniu się ze stratą najbliższych. To subtelna powieść ze szczyptą poezji i kilogramem emocji. Blog: Z książką w ręku

Podczas lektury zadawałam sobie pytanie do czego zmierza autor? Podrzuca wątek, nagle go urywa, by w kulminacyjnym momencie znów do niego powrócić. I wtedy czytelnik łączy wszystkie kropki w jedną całość. Widzi psychologiczny zarys wszystkich postaci i dostrzega pełny obraz historii dwojga niebanalnych osobowości. Blog: Czytadełko

Książka mnie zasmuciła. Historia jest bardzo prawdziwa i mogłaby dotknąć każdego z nas. Opowiada o niełatwej miłości dojrzałych ludzi. O pierwszych fascynacjach i rozczarowaniach trochę młodszych. O bólu, jakim jest strata najbliższych i ukochanych osób. O powolnym budzeniu się z letargu i powrotu do świata żywych. O tym, że najbliżsi nie zawsze robią dobrze kryjąc przed nami prawdę. O dylematach, rozterkach, wspomnieniach, stratach, zdradach, rozczarowaniach. Paulina Kaleta, blog: Reading – my love

Odkrywając przeszłość bohaterów poznajemy ich poglądy, a przy okazji przyglądamy się mechanizmom działania i roli mediów, ponieważ oboje z nimi są związani. Obraz, który otrzymujemy jest gorzki, utkany z kontrastujących barw, ale nie karykaturalny. Autor rzetelnie przedstawia czynniki wpływające na działanie wielkiej medialnej machiny. Zwraca uwagę na skrajnie różne motywacje kierujące środowiskiem dziennikarzy, pokazał rozmaite pola rozgrywek i położył akcent na kontrolę i bezwzględną presję, jaką wywierają wpływowe grupy nacisku. blog: Książki Oli

(…) zasadniczą cechą utworu Filipa jest jego język – plastyczny i precyzyjny. Równocześnie naturalny i elegancki w nieco staroświeckim stylu, co mam za najwyższą pochwałę. Czytając nie czujemy obcości kodu, a zarazem mamy wrażenie, że pisarz proponuje nam – podwyższoną wobec standardów tego gatunku  – normę. Bogactwo leksykalne w połączeniu ze swoistym rytmem tej prozy daje bardzo satysfakcjonującą lekturę. Magdalena Jankowska, Blog na stronie

Czytałam z ogromna przyjemnością. Zaintrygował mnie fakt. że autorem książki o miłości jest mężczyzna ba- współczesny autor i nawet związany z Lublinem. Autorkami książek z miłością w tytule przeważnie są kobiety a tu… ciekawy, męski punkt widzenia. Książkę czyta się nie tylko łatwo i przyjemnie, ale skomplikowana przeszłość głównego bohatera sprawia, że znajdujemy wytłumaczenie pewnych zjawisk i zachowań. W miłości nic nie jest czarne ani białe, nic też nie da się przewidzieć, nie jest to klasyczny harlequin. Warto sięgnąć po tą skomplikowaną i jednocześnie piękną książkę. Marta Świć, lubimyczytac.pl

 

 

 

Dodaj komentarz

Filed under Grzegorz Filip, książki, literatura polska, Miłość pod koniec świata, powieści

Od stolika

20160521_120156Warszawskie Targi Książki. Ile tam książek było, nikt chyba nie zliczył, porachowano za to autorów i wyszło tysiąc. To trochę mniej niż pułk, ale więcej niż samodzielny batalion. Jak ich rozpoznać? E, bez przesady, wielu znamy z ekranów, inni mieli tabliczki. Przez dwie godziny byłem członkiem tej formacji. Siedząc przy stoliczku, czułem się silny siłą oddziału, potęgą pisarskiej kompanii, myślałem o tym, jakie przyczółki mogłaby ona zdobyć i utrzymać. Obserwowałem przesuwający się obok tłum. Nogi, nogi, setki nóg…20160521_113605

Podchodzili czytelnicy, prosili o autograf, robiono nam zdjęcia. Inni odwiedzający bezradnie się uśmiechali, nie mając pojęcia, kim u diabła może być facet nieznany z TV. Rewanżowałem się uśmiechem zakłopotania i przepraszająco spuszczałem oczy, gdy przyspieszali kroku. Przykuwałem spojrzenia zmaltretowanych dzieci. Ciągnęli je wzdłuż kramów rodzice zagapieni w nowe tytuły.
20160521_120145Trochę na lewo rezydował boso w postawie wyprostowanej Wojciech Cejrowski, nieco na prawo siedziała Krystyna Janda (ostatnio walczy z dyktaturą, jej fotografia trafiła na pierwszą stronę gazety). A może była to Krystyna Sienkiewicz? Chwytałem więc raz i drugi pogardliwe spojrzenia przechodzących, które mówiły: „Co robisz między nimi? Czym sobie zasłużyłeś na to szacowne towarzystwo?”. Mój wzrok był bezradny wobec tych niemych oskarżeń.
20160521_120040„Więc awansowałeś!” – zauważyła spotkana koleżanka dziennikarka, i nie zdążywszy wyjaśnić, jak to rozumie, poleciała na spotkanie z literaturą katalońską.

Dodaj komentarz

Filed under Grzegorz Filip, książki, Miłość pod koniec świata, spotkania autorskie