„POMIĘDZY”

O KSIĄŻCE NAPISALI:

Jarosław Petrowicz, Niepokojąca powieść (G. Filip: Pomiędzy), „Nowe Książki” nr 4/2017

Piotr Kępiński, Bruksela nas zniewoli? [Grzegorz Filip Pomiędzy] „Twórczość” nr 5/2017

Leszek Szaruga, Pro / za i przeciw. 14 (Grzegorz Filip, Pomiędzy; Lidija Dimkovska, pH neutralna wobec życia i śmierci; „Tekstualia”, nr 2/2016) – „eleWator” nr 20 (2/2017)

Pomiędzy, książkę o miłości, internecie i polityce, ludzkich dążeniach i złu, które je niweczy, o zdradzie i nadziejach na przebaczenie, ukończyłem w 2011 roku.

pomiedzyPomiędzy jest powieścią polityczną. Przedstawiam w niej pewną ideę, która jest mi bliska i którą chciałem pokazać jako wciąż aktualną. Chodzi o ideę współpracy środkowoeuropejskiej państw zagrożonych przez Niemcy i Rosję. Cieszę się, że dzisiaj rozgorzała dyskusja o Międzymorzu – nie jako koncepcji historycznej, lecz jako zadaniu na dziś i na przyszłość. Środowisko „Teologii Politycznej” kreśli wizję osi Północ – Południe, o Międzymorzu dyskutuje się w „Arcanach” i Klubie Ronina, Leszek Szaruga wydaje książkę Przetwarzanie Międzymorza. Pierwszą polityczną konsekwencją tego myślenia zdaje się być deklaracja o współpracy w dziedzinach energetyki, transportu, cyfryzacji i gospodarki, podpisana przez dwanaście państw Europy Środkowej. Powstają projekty Via Baltica i Via Carpathia.

Powieść stawia także pytanie o to, jak państwo polskie traktuje aktywnych twórczo obywateli, którzy wykraczają poza przewidziane dla działalności społeczno-kulturalnej ramy i schematy, nie ciesząc się medialno-establishmentowym wsparciem. Moi bohaterowie czują się we własnym kraju bezbronni wobec niezrozumiałych posunięć władzy. Walczą o godność, są samotni ale nie bezsensownie zabłąkani. Szukają sensu i ładu, a nie korzyści. Czują się współodpowiedzialni za wspólnotę, w której żyją, rozumiejąc ją szerzej niż wspólnota narodowa, ale nie abstrakcyjnie. Bo o ile Unia Europejska to wspólnota abstrakcyjna, o tyle unia państw zagrożonych to wspólnota konkretna. I nie musi być ona wspólnotą strachu.

Napisał kiedyś Leszek Prorok, że ofiara ma rolę kształtującą świat. „Wydobywa los ludzki z obszaru przypadkowości i zbyteczności”. Pomiędzy była pisana w atmosferze posmoleńskiej, kiedy na skutek tego, co się działo, można było zwątpić w człowieka i kierunek, w którym on zmierza. Stawiam w tej książce pytanie o konsekwencje ofiary Michała, głównego bohatera, o jej sens.

Strona wydawnictwa